Fasolka po Bretońsku z papryką – wersja vege

Aktualnie przyczajam się na halloweenowe akcje na durszlakach i mikserach. Chyba wkrótce powinno coś ruszyć? Jeżeli nie, to być może sama coś zainicjuję. Niemniej jako tako jestem wstępnie przygotowana i mam dla Was przepis na efektowne muffinki – o tym za kilka dni. Dzisiaj propozycja zarazem rozgrzewająca i sycąca jak i bezmięsna. Marzyło mi się tofu wędzone, ale że takiego nie miałam to zdecydowałam się na wersję ziołową. Jest to też przepis, który wykonałam dla Polsoji w ramach naszej współpracy. Dodatkowo w mojej wersji znalazła się papryka – jest to pewne odstępstwo od kanonu, dla mnie tylko na plus ;) Smak tofu nie wszystkim smakuje – jest podobno „kożuchem” (tak, takim na mleku) z czym ciężko jest mi się zgodzić. Po raz pierwszy od wielu lat (od zawsze?) mogłam sobie pozwolić po prostu na jedzenie tego dania bez wybierania kombinowania i wypluwania tego co przypadkiem przeoczyłam. Dotychczas tak właśnie wyglądało u mnie jedzenie i bigosu i fasolki. Ortodoksi pewnie wcale nie zbliżyliby się do talerza z taką zawartością. Super sprawa ;) I genialny rozgrzewacz dla wegetarianina, zwłaszcza takiego lekko przeziębionego.
fasolkabret2
Fasolka po bretońsku:
50 dag fasoli Piękny Jaś (najlepiej namoczonej przez noc)
2 liście laurowe
5 ziarenek ziela angielskiego
15 ziaren pieprzu czarnego (w całości)
2 łyżeczki suszonego majeranku
1 wysuszona ostra papryczka peperoni
olej rzepakowy do smażenia
1 duża cebula
3 ząbki czosnku
25 dag tofu ziołowego z Polsoji BIO
1 łyżka słodkiej papryki w proszku
pieprz czarny mielony i chili – do smaku
1 papryka
1 łyżeczka cukru
10 dag przecieru pomidorowego
zasmażka (2 łyżki pełnoziarnistej mąki żytniej + łyżka masła/margaryny roślinnej)
płatki drożdżowe nieaktywne/ papryka wędzona (opcjonalnie)

Fasolkę zalewamy wodą. Dodajemy do niej liście, ziele, pieprz w całości, ostrą papryczkę i majeranek. Gotujemy na niewielkim ogniu kontrolując ilość wody (fasolka sporą jej część wchłonie, dlatego na samym początku warto dodać przynajmniej litr) – zajmie nam to około 3 godzin. Ja przygotowałam fasolkę w znacznie szybszy sposób – w szybkowarze. Od momentu puszczenia pary do uzyskania miękkiej fasolki upłynęło mniej więcej pół godziny może 40 minut (bez wcześniejszego namaczania). W międzyczasie przygotowujemy resztę składników. Cebulkę kroimy w kosteczkę i podsmażamy na oleju, dodajemy posiekany czosnek i pokrojone w kosteczkę tofu, doprawiamy do smaku. Paprykę przypalany bezpośrednio na palniku gazowym (jeżeli nie mamy takiego – posiłkować się możemy piekarnikiem co zajmie nam odpowiednio więcej czasu), następnie kroimy w kawałeczki i dodajemy na patelnię, posypujemy cukrem. Gdy Jaś zmięknie wrzucamy do garnka zawartość patelni i przecier – zagotowujemy. Na patelni podprażamy mąkę (ma się przybrązowić – nada jej to wyrazistszego smaku), a następnie dodajemy masło przygotowując zasmażkę. Umieszczamy ją w garnku z fasolką i doprowadzamy raz jeszcze do wrzenia. Smaku dodadzą też drożdże oraz wędzona papryka. Fasolkę podajemy z ziemniakami, chlebem lub bardziej rozcieńczoną w formie „zupy”. Po wystudzeniu można podzielić ją na porcje i zamrozić.
fasolkabret
Wegetariański obiad VJesienne zupyJesień pełna warzyw

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>