Kremówka po mojemu – tania, szybka, najprostsza (baz jajek)

Chodziło za mną coś kremówkowego, karpatkowego tylko nie mogłam ostatecznie podjąć decyzji. W związku z deficytem jajecznym decyzja podjęła się sama. W związku z upałami i ogólnym brakiem energii konieczna też była modyfikacja. Zamiast ciasta francuskiego, którego przygotowanie trwa… trochę zdecydowałam się na ciasto półfrancuskie na twarożku. Może nie listkuje się aż tam dobrze jak francuskie (w sumie to w każdej z warstw powstają 3 – 4 listki i jeżeli nie mamy ręki do francuskiego to lepiej zdecydujmy się na tego „pewniaka”), ale jest dla niego dobrą alternatywą. No i czy nie przypomina Wam jednak tej nieszczęsnej karpatki choć odrobinę?Gorąco polecam. Jest to jeden z moich faworytów a rozchodzi się też dosyć szybko mimo tego, że blaszka jest spora.

Ciasto
250 g twarożku
1 łyżeczka octu jabłkowego (opcjonalnie)
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
łyżeczka cukru wanilinowego
200 g masła
szczypta soli
400 g mąki pszennej

Wszystko poza mąką rozgniatamy w misce widelcem. do masy dodajemy stopniowo maki i wyrabiamy elastyczne ciasto. Wkładamy na godzinę do lodówki. Ciasto dzielimy an dwie równe części i cienko wałkujemy na dwa placki (prostokąty min 30 – 40cm) Nierówne brzegi przed upieczeniem przycinamy tak, aby placki miały takie same wymiary. Lepiej piec je w nieco większej formie niż w tej w której planujemy je składać, ponieważ nieco się skurczą. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni pieczemy do zrumienienia (około 20 – 25 minut). Studzimy.

Masa budyniowa
5 szklanek mleka pełnotłustego
3/4 szklanki cukru
2 1/2 opakowania budyniu waniliowego
2 czubate łyżki maki pszennej
3 żółtka (opcjonalnie)

Szklankę mleka odstawiamy i rozprowadzamy w nim mąkę, budynie, cukier oraz cukier (i ewentualnie żółtka). Resztę przelewamy do rondla i gotujemy. Gdy całość zawre wlewamy zimne mleko do gorącego i energicznie mieszamy. W razie potrzeby budyń słodzimy. Na dnie blaszki umieszczamy jeden blat ciasta, zalewamy gorącym budyniem i przykrywamy drugim zanim utworzy się kożuch. Ciasto studzimy, a przed pokrojeniem możemy jeszcze włożyć je do lodówki. Przed podaniem obficie posypujemy cukrem pudrem.

16 myśli nt. „Kremówka po mojemu – tania, szybka, najprostsza (baz jajek)”

    1. Nieeee, to jedno z łatwiejszych ciast. Nie tylko z tych na blogu ;) Kiedy mamy już równe blaty ciasta wszystko idzie jak z płatka

    1. Ja użyłam zwykłego w kostce, poltlustego. Myślę, że z dobrym sernikowym z wiaderka też wyjdzie. Pozdrawiam, daj znać czy się udało :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>