Babeczki czekoladowe – gotowane na parze (jakie dobre!)

Niezwykle delikatne, jak najlepszy biszkopt. Do tego aromatyczne, co ważne dla największych beztalenci – chyba nie da się ich spalić ani przypalić. Do tego, co ważne nie potrzeba piekarnika :) Na każdej z babeczek powstaje charakterystyczne pęknięcie. Nie jest to przepis na babkę gotowaną na parze, babeczki robi się znacznie szybciej. 5 minut mieszania składników i gotowania wody plus 20 samego parowania. W niespełna pół godziny możemy cieszyć się pysznym deserem. Bardzo gorąco polecam. Poeksperymentujcie też z dodatkami – inne owoce, czekoladowe groszki, rodzynki, płatki migdałowe czy orzechy. Dajcie znać jak wyszło :D Z porcji wyszło mi 7 babeczek. 3 zrobiłam saute, 4 z kawałkami banana ;) Dodałam również połowę mąki żytniej pełnoziarnistej, która uchodzi za bardzo ciężką i niepolecaną do wypieków, jak widać moje babeczki wyszły mimo to perfekcyjnie.

Babeczki czekoladowe:
1 kubek (150 ml) zsiadłego mleka, opcjonalnie może to też być jogurt
1 kubek cukru
1 jajko
szczypta soli
olej rzepakowy – do pełna
1 łyżeczka amaretto
1 łyżeczka przyprawy do piernika (według uznania, można zastąpić cynamonem)
1 łyżka siemienia lnianego (można pominąć, dodałam, aby przemycić coś zdrowego)
2 kubki mąki pszennej typ 650 (u mnie pół na pół z żytnią pełnoziarnistą, polecam)
2 łyżki z lekką górką kakao
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
banan (lub inny mało soczysty owoc, groszki czekoladowe, orzechy)

Foremki smarujemy dokładnie margaryną i posypujemy bułką tartą (wtedy łatwiej jest wyjąc, można jeść też bezpośrednio z foremki). Garnek wypełniamy woda, ustawiamy w nim sitko do gotowania na parze i przykrywamy pokrywką. Ustawiamy na gazie. W międzyczasie mieszamy składniki.

Zsiadłe mleko wlewamy do miseczki. Dodajemy cukier. Do kubka wbijamy jajko, dodajemy szczyptę soli i dolewamy do pełna oleju, mieszamy łyżką lub widelcem i wlewamy do iski z mlekiem. Mieszamy składniki i aromatyzujemy amaretto oraz przyprawami. Osobno przesiewamy mąki (dodajemy też otręby, które zostaną z mąki żytniej), kakao i sodę. Wraz z siemieniem, dodajemy do mokrych składników partiami. Do gotowej masy dodajemy wybrane dodatki: banana pokrojonego w kostkę, jabłko, wiśnie, rodzynki, czekoladę.

Miseczki wypełniamy ciastem, ale nie po brzeg, musimy pamiętać, że babeczki urosną. Gdy woda zacznie wrzeć, miseczki ostrożnie wkładamy do garnka, na sitko (uwaga, para potrafi być gorąca). Garnek przykrywamy szczelnie pokrywką i „parujemy” przez 20 – 25 minut. Oczywiście wszystko będzie zależało od wielkości foremek. Lepiej potrzymać kilka minut dłużej niż krócej :) W czasie parowania nie podnosimy pokrywki, ponieważ wytraca się ciepło. Ja pierwsze 5 minut gotuję na największej mocy palnika, a później redukuję na średnią lub małą. Zdejmując pokrywkę róbmy to ostrożnie, uważając na siebie i na babeczki. Para wodna się skropli i możemy niechcący oblać nią nasze ciastka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>