Ciasto Wenus

Długo zastanawiałam się jakie ciasto będzie pasowało by uczcić tą okazję jaką jest zakończenie roku 2015. Tak, to będzie mój ostatni w tym roku wpis na blogu. To musi być coś pysznego! Padło na ciasto Wenus, które co prawda robiłam wiele miesięcy temu – z okazji moich urodzin? Jednak, postanowiła, że przepis na nie nie może mi zaginąć. Jest o delikatny biszkopt przełożony lekkim, niezbyt tłustym kremem na bazie serka, całość okraszona pysznym kokosem. Jest to na prawdę miła odmiana od ciężkich i tłustych świątecznych ciast, a przy tym nie wymaga wymyślnych składników czy owoców, takich o tej porze trudno dostępnych. Powiedziałam już, że polecam i zachęcam do wypróbowania? Powiedziałam, ale powtórzyć nigdy nie zaszkodzi. U mnie tym czasem w lodówce chłodzi się ciasto Coca – Cola… jestem ciekawa efektu ;) Przepisem podzielę się z Wami już w przyszłym roku!

Biszkopt:
6 jajek
8 łyżek cukru (około 160 g)
4 czubate łyżki maki pszennej tortowej
3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki oleju

Białka oddzielone od żółtek ubijamy na sztywno, stopniowo wsypujemy cukier i dalej miksujemy. Gdy ten się rozpuści, dodajemy pojedynczo żółtka. Przesiewamy maki i mieszając łyżką dodajemy do masy jajecznej, an końcu wlewamy olej. Pieczemy w blaszce o wymiarach kartki a4 wyłożonej papierem w temperaturze 170 stopni przez 30 – 35 minut. Po wystudzeniu zdejmujemy papier, a ciasto przecinamy na pół uzyskując dwa blaty.

Masa:
25 dag sera białego mielonego (u mnie z wiaderka)
2 szklanki śmietanki kremówki
2 – 3 łyżki cukru
2 opakowania galaretki cytrynowej (rozpuszczone w 2 szklankach gorącej wody)
+ 1 słoiczek dżemu u mnie był to brzoskwiniowy

Schłodzoną śmietankę ubijamy z dodatkiem cukru, łączymy z serkiem. Wystudzoną galaretkę wlewamy cienkim strumieniem do masy (jeżeli ciasto robimy latem warto do galaretki dosypać łyżeczkę lub 2 żelatyny). Masę wylewamy na blat ciasta i przykładamy drugim. Smarujemy dżemem.

Kokos:
100 g masła
3 łyżki cukru
100 g wiórek kokosowych

Masło i cukier rozpuszczamy w rondelku, dodajemy kokos i całość mieszamy cały czas nie dopuszczając do przypalenia.Jeszcze lekko ciepłą masę wykładamy na biszkopt i ciasto schładzamy przynajmniej kilka godzin przed podaniem.

Moim Drodzy Czytelnicy – chciałabym Wam życzyć wszystkiego najlepszego w nadchodzącym roku 2016. Tego, aby był jeszcze lepszy od bieżącego. Tymczasem szampańskiej zabawy – widzimy się już w Nowym ;) Świąteczne słodkości! 2015

Lamingtony (kokosanki)

Tak, miałam w ty roku zrobić najzwyklejsze kokosanki . Plan był taki – otworzyć przeglądarkę, zwrócić się do wujka google, wstukać „kokosanki przepis” i kliknąć w ikonkę „grafika”. Jak postanowiłam tak uczyniłam. Przecież kokosanki to jeden z prostszych przepisów, czyli w sam raz na to cale zabieganie. Nagle mój wzrok przyciągnęły kokosanki czekoladowe, czyli tzw. lamingtony. Nie żebym o nich nie słyszała, nawet parę razy zapisywałam przepis na nie. Wiedziałam, ze podjęłam się zadania ambitnego, a przynajmniej pracochłonnego. No ale nie mogłam inaczej, czasem coś trzeba zrobić i koniec. Dla spokoju ducha, samozaspokojenia. Pomimo tych głosów „co ty tam robisz, przecież tu Ci nic z tego nie wyjdzie!” – wyszło. I to coś obłędnego. W przepisach na lamingtony często wykorzystuje się ciasto biszkoptowe – tutaj znajdziemy ucierane, które moim zdaniem sprawdza się nawet lepiej. Wg niektórych receptur ciasto takie można jeszcze przez maczaniem w czekoladzie przekroić i przełożyć dżemem, ja w tym zabieganiu świadomie z tego zrezygnowałam, ale myślę że taka konfitura wiśniowa sprawdziłaby się tu idealnie. Druga sprawa – przepis wzbogaciłam i do ciasta dodałam kilka kropelek olejku migdałowego co i Wam gorąco polecam. Ogólnie przepis ten to typowa podawajka, którą znalazłam tu.

Ciasto:
2 jajka
100 g miękkiego masła
300 g cukru pudru
1 szklanka mleka pełnotłustego
kilka kropel olejku migdałowego lub łyżeczka ekstraktu
50 dag mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
3-4 łyżki miodu sztucznego (lub syropu klonowego, czy golden syroupu)

Masło ucieramy z cukrem, następnie dodajemy po jajku i aromat/ekstrakt. Make przesiewamy z proszkiem. Do masy dodajemy na przemian mleko i mąkę oraz miód. Ciasto będzie dosyć leiste – takie ma być. Blaszkę średniej wielkości wykładamy papierem do pieczenia i pomagając sobie łyżką rozprowadzamy po niej ciasto. Pieczemy 20 – 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Sprawdzamy patyczkiem. Przed oblewaniem w czekoladzie studzimy.

Polewa:
200 g masła
200 g cukru zwykłego
150 ml mleka pełnotłustego
50 – 60 g kakao
+ opakowanie wiórków kokosowych

Masło kroimy w kawałki. Cukier i mleko umieszczamy w rondelku i zagotowujemy. Dodajemy masło i czekamy aż to się rozpuści, na końcu dodajemy przesiane kakao i mieszamy pilnując aby polewa się nie przypaliła. Lekko ja studzimy.

Ciasto kroimy w sześciany lub prostopadłościany. Na talerzyku rozlewamy 1 – 2 łyżki polewy i maczamy w niej taki kawałeczek a następnie „panierujemy” w miseczce z wiórkami. Gotowe ciastka odstawiamy, aby czekolada nieco zastygła.
Świąteczne słodkości! 2015

Pierniczki ziemniaczane na opłatku

Święta, święta i po świętach – tak można by rzec. Jednak przed nami jeszcze jeden dzień tej rozpusty i z tej okazji dzielę się z Wami przepisem na pierniczki niecodzienne, bo ziemniaczane. Skąd pomysł na nie? Jest to przepis hybrydowy powstały z połączenia pierniczków Elizy oraz tradycyjnego piernika ziemniaczanego, którym raczy się nasza rodzina co roku. Dodałam również smalec – dawniej bardzo często wykorzystywany, teraz zapomniany i kontrowersyjny. Pierniczki rosną lekko przy pieczeniu i są wilgotne, dobre do zjedzenia zaraz po upieczeniu :) W przepisie znajduje się skórka pomarańczowa, która od dłuższego czasu staram się odczarować. W całej rodzinie mojej mamy była ona od zawsze widziana w najbardziej negatywnym świetle – to zasługa jakiś przysmaków w PRL’u? w każdym razie ja na złość ja uwielbiam i z uporem do niej przekonuję, między innymi w tym wypieku ;) domowa nie musi być ani gorzka ani odrzucająca, sztuką jest jej dokładne, sumienne przygotowanie.
A tu zapraszam Was do obejrzenia filmiku
Pierniczki na oplatkach
Pierniczki:
250 g gorących ugotowanych ziemniaków
40 g smalcu
60 g masła
200 g cukru
1 czubata łyżka kakao
1 łyżka przyprawy do piernika
1 duże jajko
2 łyżki miodu
120 g posiekanych orzechów (włoskie, laskowe)
3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
3 łyżki rodzynek
250 g mąki pszennej tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
+ okrągłe opłatki

Ziemniaki przeciskamy przez praskę i dodajemy do nich pokrojony w kawałeczki smalec oraz masło – powinno bez problemu się rozpuścić. Wtedy dodajemy tłuszcz, kakao, przyprawę i jajko – miksujemy chwilę. Dorzucamy do środka orzechy, drobno posiekaną skórkę i rodzynki (jeżeli są duże, warto je posiekać) oraz miód. Mąkę przesiewamy z proszkiem i dodajemy do całości, a następnie wyrabiamy lub mieszamy łyżką. Gotowe ciasto wstawiamy na kilka godzin do lodówki. Po tym czasie uzyska konsystencję idealną do formowania kuleczek. Na blaszce wyłożonej papierem układamy opłatki. W dłoniach formujemy kulki nie większe od orzecha włoskiego i lekko spłaszczamy układając je na opłatku. W czasie pieczenia ciasto tylko lekko urośnie. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez kwadrans.
Lukier:
3/4 szklanki cukru pudru
łyżka ekstraktu migdałowego

Cukier przesiewamy przez drobne sitko, dodajemy ekstrakt i dokładnie mieszamy. Płynnym lukrem oblewamy wystudzone pierniczki i odstawiamy do zastygnięcia.
Dobrze wypieczone świętaŚwiąteczne słodkości! 2015Discomfort food

Pierniczki jak alpejskie – na ostatnią chwilę!

Piekę je niezmiennie co roku od paru lat. Cieszą się niesłabnąca popularnością ;) Choć zazwyczaj w tym bogactwie rozmaitości robię je z połowy porcji to zawsze na moim stole znaleźć się muszą w okresie świątecznym czy około świątecznym. W sklepach znane i lubiane są takie właśnie „pierniczki alpejskie” w czekoladzie ewentualnie lukrowane. U mnie wg zaleceń pojawiły się czekoladowe. Aby glazura się świeciła, do polewy wystarczy dodać odrobinę żelatyny – taki efekt jak na zdjęciach widoczny będzie następnego dnia po lukrowaniu. Inną propozycją jest wykorzystanie czekolady rozpuszczonej z łyżeczką masła. Ja zawsze kilka pierniczków pozostawiam bez lukru czy czekolady – dla wybrednych.

https://dysk.onet.pl/link/0BNas#img/0BNas

https://dysk.onet.pl/link/tBm76#img/tBm76

Pierniczki:
400 g miodu
250 g masła
2 łyżki domowej przyprawy do piernika
8 żółtek
3 białka
3 łyżki kakao
300 g cukru
200 ml śmietany (najlepiej 18%)
3 płaskie łyżeczki sody
1 kg mąki pszennej
+ marmolada (opcjonalnie)

Miód podgrzewamy wraz z masłem i dodajemy przyprawę oraz kakao. Masę lekko studzimy i wbijamy do niej żółtka i dodajemy cukier. Białka tymczasem ubijamy na sztywną pianę (aby były trwalsze można do nich dodać 2 – 3 łyżki cukru i dalej ubijać). Śmietanę łączymy z sodą pamiętając o tym, że całość urośnie dlatego powinniśmy użyć dosyć sporej miseczki. Gdy masa wystygnie, dodajemy śmietanę, białka a następnie dosypujemy przesianej mąki i mieszamy łyżką. Masa będzie lepka, dlatego należy odstawić ją na 24 godziny do lodówki.

http://https://dysk.onet.pl/link/PGFLk#img/PGFLk

Z ciasta robimy placuszki i nadziewamy je marmoladą a następnie zlepiamy i układamy na blaszce wyłożonej papierem lub na posypanej mąką stopnicy wałkujemy (nie za cienko!) i wykrawamy kształty. Nadziewane pierniczki zapewne będą większe i będą piekły się dłużej. Piekarnik należy nagrzać do 180 stopni i piec 10 – 12 lub w przypadku dużych sztuk 15 minut. Studzimy i lukrujemy!

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=PGFLk&id=076d2f22897ca51c9aa5e5e9eb5c692a&size=F
Świąteczne słodkości! 2015Dobrze wypieczone święta

Popękane ciasteczka czekoladowe

Bardzo efektowne ciasteczka, które nie tylko ładnie się prezentują, ale też są całkiem smaczne i intensywnie czekoladowe dzięki solidnemu dodatkowi ciemnej, dobrej czekolady. U mnie zagoszczą na świątecznym stole, pod warunkiem, ze nikt ich wcześniej nie dopadnie, jak to stało się z innymi (tak, nie mam ju pomysłu na to gdzie powinnam je schować przed „ciekawskimi”… – jak Wy sobie z tym radzicie?). Ostatnio pierniczkom i sprawom okołoświątecznym poświęcam tyle czasu, że ostatnie nocki przesypiam maksymalnie w ilości 3 – 4 godzin. Nie ma nawet kiedy zrobić czy wypić herbaty ani niczego normalnego zjeść. Przegryzanie jabłka w samochodzie, kupowanie śmieciowego jedzenia aby tylko zabić małego głoda i dające się we znaki zmęczenie. Do tego strajkujący blog, który odmawia przyjęcia zdjęć. Czy publikacja takich przepisów ma głębszy sens? Nie mam siły ani czasu, aby z tym walczyć. Zainteresowanym podsyłam linka do zdjęcia. Zaznaczam też zawczasu, że masę te ciasteczka najlepiej wykonać dzień wcześniej aby zdążyła ona nabrać odpowiedniej konsystencji, wtedy jest baaaaardzo przyjemna w obróbce :) Przepis znalazlam gdzieś zapisany na karteczce, jest on dosyć znany. Postaram się jeszcze napisać przed świętami, jednak gdybym nie była już w stanie chciałabym Wam życzyć wesołych, ciepłych i zdrowych Świąt, myślę, że przed Nowym Rokiem jeszcze tu zawitam. Robił ktoś z Was ciasto z coca-coli?

https://dysk.onet.pl/link/dWRqC#img/dWRqC

Ciasteczka:
110 g masła min 82% tł.
225 g czekolady gorzkiej, z dużą zawartością kakao
140 g cukru (około 2/3 szklanki)
3 jajka (L)
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
220 g mąki pszennej tortowej (około 1 2/3 szklanki)
+ cukier puder

W rondelku rozpuszczamy masło, wrzucamy do niego połamaną czekoladę i ta pod wpływem ciepła powinna się rozpuścić, dodajemy połowę cukru. Jajka z solą i drugą połową cukru ubijamy mikserem. Lekko przestudzoną, ale płynną masę czekoladową wlewamy do masy jajecznej, dodajemy ekstrakt i mieszamy. Mąkę przesiewamy z proszkiem i dodajemy do przygotowanej masy, będzie ona dosyć płynna i nie będzie się z niej dało formować ciastek, dlatego najlepiej jest zostawić ją na minimum noc w lodówce (u mnie 24 godziny). Po wyjęciu masa może wydawać się być twarda, dlatego dobrze jest pokroić ją nożem w kosteczkę i dopiero z tej kosteczki formować kulki wielkości orzecha laskowego w skorupce, ewentualnie minimalnie większe.Taką kulkę dokładnie obtaczamy w cukrze pudrze i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Z aptekarską dokładnością odliczamy 12 minut, kiedy to ciastka będą piekły się w 165 stopniach. Pozwalamy im wystygną na blaszce (gorące będą dosyć miękkie). Ciastka nadają się do jedzenia już pierwszego dnia po przygotowaniu.

A jeżeli to Wy macie przepis na jakiś sprawdzony, świąteczny przysmak to z chęcią o nim usłyszę. Piszcie w komentarzach :)
Świąteczne słodkości! 2015

Mandarynkowiec

Tak, bardzo lubię tego typu ciasta. Ciasta na bazie soczków. To jest całkowicie nie-tłuste, czyli tak jak lubię. Duże, solidne, piętrowe, acz niezapychające. Tym razem na cieście półkruchym, aby pokazać,że niekoniecznie tego typu ciasta wymagają biszkoptu. Bo uwierzcie, ze nie potrzebują ;) Największą trudnością w tym cieście jest wykonanie galaretki i wyłożenie jej w takim momencie, aby nie spłynęła z ciasta, nie wsiąknęła zbytnio w biszkopty (wtedy nie będzie tego „witrarzyku”), a jednocześnie, aby nie była ona grudkowata, stężała. Polecam :D

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=hk4RM&id=4c11b2b01cbf44f1e37174f96fb0cfc6&size=F

Ciasto:
20 dag masła
10 dag cukru
2 żółtka
2 łyżki śmietany
40 dag mąki pszennej
1/2 łyżeczki sody
2 łyżki kakao

Masło, cukier, żółtka i śmietanę ucieramy, dodajemy przesiane składniki sypki. Gotowe ciasto, wyrobione schładzamy przez godzinę w lodówce. Pieczemy w dużej foremce wyłożonej papierem 15 minut 190 stopni.

Masa kubusiowa:
1 litr soku przecierowego pomarańczowego
2 opakowania budyniu śmietankowego po 40 g
1 opakowanie galaretki pomarańczowej

Z budyniu i soku gotujemy budyń wg zaleceń producenta. Do gorącego dodajemy galaretkę i jeszcze ciepły rozprowadzamy na wystudzonym cieście.

Dodatkowo:
biszkopty (około 20-30 dag)
filiżanka słodkiej herbaty
2 opakowania galaretki (u mnie – owoce leśne) rozprowadzone w 2-3 szklankach gorącej wody

Biszkopty moczymy w herbacie i układamy jeden obok drugiego na masie kubusiowej. Wylewamy na nie, zimna, lekko tężejącą galaretkę. Gdy ta zastygnie, wykładamy kolejną warstwę.

Masa mandarynkowa:
400 ml śmietanki kremówki schłodzonej
400 g śmietany (u mnie 12%, z powodzeniem możecie zastąpić 18)
1 nieduża puszka mandarynek
1 łyżka żelatyny

+ herbatniki w czekoladzie lub zwykłe
Mandarynki kroimy na drobniejsze kawałki. Sokiem zalewamy żelatynę (następnie rozpuszczamy). Kremówkę ubijamy, mieszamy ją następnie ze śmietaną i dodajemy mandarynki wraz z żelatyną – dokładnie mieszamy. Masę wykładamy na galaretkę, gdy lekko stężeje, układamy na niej herbatniki a ciasto wstawiamy na kilka godzin do lodówki.

Speculoos – ciasteczka Świętego Mikołaja

Tak, może mikołajki już dawno za nami, jednak w sklepach dostępne są one w czasie całego okresu przedświątecznego, bywa, ze znacznie dłużej. Ciasteczka takie z powodzeniem wykonać możemy w domu. Może nie uzyskamy takich kształtów jak sklepowe czy te z piekarni, jednak smak będzie baaardzo zbliżony. W oryginale są one formowane w specjalnych foremkach, najczęściej drewnianych. Nie posiadając ich, mając za to w zanadrzu wzorkowane wałki czy serwetkę o ciekawej, wyraźnej teksturze i kilka foremek lub kieliszków mamy szansę uzyskać ciekawy efekt, niekoniecznie taki sam ;) Przepisu zasięgnęłam z tej stronki. Przepis z powodzeniem wykorzystać mogą weganie zamieniając mleko na roślinne, a masło na margarynę wegańską. A wiecie, ze z tych ciastek możecie również przygotować przepyszny krem i… sernik? :D
IMG_20141216_102549
Ciasto:
250 g mąki pszennej tortowej
140 g cukru pudru (zwykłego lub zmielonego muscovado)
150 g zimnego masła
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki imbiru
1/4 łyżeczki goździków
1/8 łyżeczki gałki muszkatołowej
60 ml mleka (około 4 łyżek)

Mieszamy ze sobą sypkie składniki, dodajemy do nich kawałki masła oraz mleko, wyrabiamy ciasto. Gotowe należy schłodzić przez kilka godzin w lodówce. Rezygnując z foremek ciasto wałkujemy na grubość nieco większą od zamierzonej finalnej (ponad 0,5 cm). Następnie rozkładamy na nim czystą serwetkę (ciasto można delikatnie oprószyć mąką) lub inny wzorzasty, wyraźmy „szablon” i delikatnie wałkujemy. Możemy też skorzystać z gotowego wałka. wycinamy ciastka, układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Aby ciastka zachowały swój kształt, dobrze jest je przed pieczeniem schłodzić. Pieczemy w temperaturze 170 stopni przez 15-20 minut. Ciastka najlepiej zjeść w czasie tygodnia od upieczenia, nie trzeba czekać aż dojrzeją, po tym zasie nadal będą smaczne, jednak mniej kruche.
speculoosd1speculoosd2
IMG_20141215_131818
Jesienne słodkości!Świąteczne słodkości! 2015

Sernik z pierniczkami w czekoladzie

Zaczynamy wchodzić w ten ściśle świąteczny czas. Macie zaplanowane menu na tegoroczne Boże Narodzenie? Może i mi uda się was do czegoś nowego namówić :) W dzisiejszym wpisie zaproponuję Wam sernik, mniej lub bardziej znany – okresie świątecznym można natrafić na podobne na wielu blogach. Sama miałam go w planach od jakiegoś czasu. Wszakże to właśnie sernik i wszelkiego rodzaju pierniki czy pierniczki są obowiązkowym punktem na świątecznym stole. Dlaczego więc tego nie połączyć? Można! Trzeba tylko pamiętać o kilku wskazówkach:
1 => Czekolada z pierniczków lubi się roztapiać w czasie pieczenia. Dlatego, aby nie spłynęła z pierniczków, muszą być one w całości zanurzone w masie sernikowej.
2 => Sernik kroimy dopiero po schłodzeniu (tak, wiem, pięknie pachnie. Powód? Taki jak wyżej – czekolada będzie płynna i może wyciekać z ciasta. Poza tym, masa sernikowa dopiero po schłodzeniu nabiera odpowiedniej, zwartej konsystencji.
3 => Co do zasady wybrać możemy ulubiony spód, byleby nie wyrastał zbyt mocno i miał raczej zwartą konsystencję z powodu obciążenia masą serową. Odpada na pewno biszkopt. Sprawdzi się za to brownie, ciasto kruche czy ucierane.
4 => Pod cienką warstwą sera mogą prześwitywać pierniczki, dlatego dobrze jest oblać sernik czekoladą lub domową polewą czekoladową. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Aby uzyskać taką błyszczącą polewę jak moja – należy dodać do niej odrobinę żelatyny.
5 => Wybierając ser do tego konkretnego sernika zdecydowałabym się raczej na ten mniej kwaskowaty. Z tej samej przyczyny do sernika dodaję mleko a nie śmietanę czy jogurt.
6 => Można wykorzystać również pierniczki nadziewane marmoladą. Sernik nie jest zbyt słodki, dlatego spokojnie możemy nie redukować ilości cukru.
sernikpiernik

sernikpiernik3

sernikpiernik2
Ciasto (wersja 1):
10 dag masła
45 dag śmietany
10 dag cukru
1 czubata łyżeczka przyprawy korzennej
15 – 20 g kakao
30 dag maki pszennej
1/3 łyżeczki sody

Śmietanę, masło i cukier ucieramy ze sobą. dodajemy przesiane sypkie składniki. Ciasto podpiekamy w temperaturze 190 stopni przez 10 – 15 minut. Następnie wykładamy na nie masę serową z pierniczkami, pieczemy na najniższej półce piekarnika a temperaturę redukujemy do 170.

Ciasto kruche (wersja 2):
20 dag masła
10 dag cukru
2 łyżki śmietany
2 żółtka
40 dag mąki pszennej
1 czubata łyżeczka przyprawy korzennej

Masło, cukier, śmietanę i żółtka zagniatamy. Dodajemy mąkę i przyprawę. Ciasto przed pieczeniem schładzamy przez pół godziny w lodówce, następnie wałkujemy i wyklejamy nim dużą foremkę. Podpiekamy w piekarniku przez 10 minut w 200 stopniach.
sernikpiernik2
Masa serowa:
1 kg twarogu mielonego
2 szklanki pełnotłustego mleka (lub śmietanki – będzie bardziej kremowy, ale i bardziej kaloryczny)
10 dag cukru (jeżeli lubimy bardzo słodkie – można zwiększyć)
2 – 3 jajka
1 opakowanie budyniu waniliowego
2 czubate łyżki mąki pszennej tortowej
ekstrakt waniliowy (opcjonalnie)
+ 50 dag pierniczków w czekoladzie

Składniki (poza pierniczkami) chwilę miksujemy, do połączenia się składników, aby zbędnie nie napowietrzać masy. Wylewamy na spód i układamy pierniczki – lekko dociskamy je palcem, tak aby zanurzyły się w masie serowej. Pieczemy około godziny, studzimy przy uchylonych drzwiczkach, oblewamy polewą czekoladową (lub roztopiona czekoladą) i chłodzimy w lodówce.
sernikpiernik
A po dodatkowe inspiracje na dania świąteczne odsyłam Was na Pinterest: Obserwuj tablicę Boże Narodzenie od kuchni należącą do użytkownika Anna.

PIERNIKI/MIODOWNIKI

Piernik staropolski – dojrzewający
Piwny miodownik z lawenda i brzoskwiniami
Piernik ziemniaczany – tradyczyjny
Piernik z migdałowego Przylądka na mące żytniej palonej (ekspresowy)
Miodownik kakaowy z kaszą manną
Piernik na Guinnessie
PIERNICZKI/CIASTECZKA

Rogaliki budyniowe
Neisser Konfekt (nyskie konfekty)
Ciasteczka Pierożki
Pierniczki dyniowe
Pierniczki brukowce
SERNIKI/MAKOWE

Sernik snickersowy z bananami w karmelu
Sernik z brzoskwiniami, bezą i kokosową kruszonką
Rogale nie-marcińskie
Styropian
Sernik kokosowy na czekoladowym spodzie
Drożdżówki z makiem
Sernik z rosą
Wilgotny sernik cytrynowy
Sernik z karmelizowanymi gruszkami
Roladki makowe w masie serowej
INNE

Chałka
Domowa przyprawa do piernika (korzenna)
Lukier Królewski

Jesienne słodkości!

Rogaliki budyniowe

Przepis na rogaliki jest inspirowany tym z moimi drobnymi zmianami. Zeszłej niedzieli w szkole mojego brata odbył się kiermasz świąteczny, pozyskane środki przekazane mają być na cele dobroczynne. Wyznaczona zostałam do robienia ciasteczek, pierniczków. Zdecydowałam się na jedne tradycyjne, z przyprawą korzenną, skórka pomarańczową, ozdobione lukrem królewskim. Postanowiłam też wypróbować te oto cudeńka. Pierniczki czy raczej ciasteczka są delikatne, kruchuteńkie, aromatyczne a przede wszystkim łatwe w wykonaniu i niewymagające wymyślnych sprzętów takich jak foremki, wyciskarki, tylki czy inne. z góry przepraszam Was za zdjęcia – nie miałam ich kiedy zrobić przy „normalnym” świetle, bo z domu wychodzę przed świtem, wracam zaś w środku nocy i ciężko mi się załapać na jakikolwiek promień dziennego światła. Jak mogę Was zachęcić do wypróbowania tego przepisu? No właśnie, dokończę historię kiermaszu. Rozmowa przy pakowaniu z M: -Dlaczego tak mało ich zapakowałaś? Przecież masz cały talerz, coś musi zanieść do tej szkoły. – Aaaa, no bo one są takie brzydkie, gdzie coś takiego zaniesie? Ładniejsze wybrałam. W ten oto sposób połowa nie przekroczyła progu kuchni. niemniej parę chciałam zachować do przyzwoitszych zdjęć na bloga, dlatego też schowałam, by nie kusiły nawet jeśli wszyscy maja już dosyć słodkiego (jak głosi oficjalna wersja). Gdy wieczorem wróciłam zostało już tylko kilka sztuk, a gdy weszłam do pokoju po herbatę zobaczyłam swoją M. z naręczem „brzydkich” ciasteczek wsuwanym jedne po drugim ;) Przepis na pewno do powtórki, najpewniej jeszcze przed świętami – może tym razem w jakieś wariacji?
IMG_20151127_071817-001
Rogaliki
110 g masła
100 g cukru
2 żółtka
2 łyżki śmietany
1 opakowanie (40g) budyniu waniliowego
220 g mąki pszennej tortowej
+ 3-4 łyżki cukru wanilinowego (a najlepiej domowego waniliowego)

Masło, żółtka, śmietanę zagniatamy ze sobą. dodajemy budyń oraz mąkę. Ciasto wstawiamy na godzinę do lodówki. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Z ciasta formujemy małe wałeczki, obtaczamy z jednej strony w cukrze wanilinowym, zakrzywiamy by otrzymać półksiężyc i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy do momentu aż i zauważymy, że ciasteczka lekko zaczynają się rumienić czyli 12 – 15 minut, wtedy wyjmujemy i studzimy.

Jesienne słodkości!
Prezenty na Mikołajki II

Sernik snickersowy z bananami w karmelu

Tak, wchodzimy w okres adwentu. Kończy się listopad zaczyna grudzień, niedługo Mikołajki a w sklepach rozpoczyna się gorący czas. Jest to pora kiedy to mamy ochotę na konkretne, słodkie ciasta. taki też jest ten sernik. Może nie bawi kolorami, ciekawymi wzorami, ale rekompensuje to z całą pewnością smakiem. Jest o jeden z najsmaczniejszych serników jakie miałam okazję jeść, czy to mojego wyrobu czy nie, a jadałam ich dziesiątki. Skojarzenia? Jak już wiecie na pewno – snickers, ale tym razem w bogatszej wersji bo bananem, dzięki czemu ciasto również jest bardziej „ożywione”. Jeżeli przypadnie Wam do gustu ten sernik to z pewnością pewnością również przygotować tego ciasta – jest podobne choć lżejsze. No to witaj karmelowa rozpusto :D a już wkrótce na blogu przepis na kruche ciasteczka budyniowe, zaglądajcie ;)
serniksnick

serniksnick2

serniksnick4

serniksnick5
Ciasto:
20 dag masła
15 dag cukru
1-2 żółtka
3 łyżki śmietany
40 dag mąki pszennej tortowej
1/2 łyżeczki sody

Masło, cukier, żółtka i śmietanę ucieramy, stopniowo dodajemy mąkę przesianą z sodą i wyrabiamy. Na godzinę przed pieczeniem wkładamy do lodówki. Wysmarowana, dużą foremkę wylepiamy ciastem.
serniksnick2
Orzechy w karmelu:*
1 1/2-2 szklanki orzechów arachidowych (ewentualnie włoskich, laskowych)
50 – 60 g masła
18 dag cukru
1 1/2 szklanki śmietanki
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
2-3 łyżki kremu orzechowo – czekoladowego np. nutelli

Orzeszki lekko siekamy. w rondelku karmelizujemy 2 łyżki cukru, dodajemy masło .Gdy całość zacznie bulgotać dodajemy stopniowo śmietankę. Gdy całość zacznie się pienić i nabierze „tego” koloru dodajemy orzeszki oraz ekstrakt. Zdejmujemy z ognia i dodajemy krem. Masę rozsmarowujemy na kruchym spodzie.
*gdyby masa była zbyt luźna, dodajemy cukier i gotujemy na niewielkim ogniu jeszcze chwilę aż całość się zredukuje.
serniksnick5
Masa serowa:
1 kg twarogu mielonego
10 dag cukru (lub mniej)
1 1/2 szklanki śmietanki
3 jajka
1 opakowanie budyniu waniliowego
1 łyżka mąki pszennej

Masa anie jest zbyt słodka, aby pasowała do „dodatków”. ser, jajka, cukier i mleko miksujemy do połączenia składników. Dodajemy mąkę i budyń – mieszamy i wylewamy na orzechy. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez mniej więcej godzinę. Do momentu ścięcia się sera. Studzimy.
serniksnick4
Góra:
12 dag cukru
2 łyżki masła
1 1/2 szklanki śmietanki
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
po 1 łyżce mąki pszennej i ziemniaczanej
3 – 4 banany
60 -70 g czekolady deserowej

Ostawiamy 100 ml zimnej śmietanki i rozprowadzamy w niej mąki. Przygotowujemy luźniejszą masę a’la karmelowa jak powyżej, gdy całość zacznie się pienić dodajemy mleko z mąkami. Na wierzchu sernika układamy banany pokrojone w kosteczkę i wylewamy masę tofi-budyniową. Wkładamy do lodówki. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i dekorujemy nią sernik. Powinna dosyć szybko zastygnąć pod wpływem zimna ciasta.

Mój przepis bierze również udział w konkursie. Ciasto podałam na uroczej, piętrowej paterze która jest moim nowym nabytkiem i w której zakochałam się bez pamięci ;) Myślę, ze w tym wyjątkowym okresie klimatyczną dekoracją stanie się również własnoręcznie przygotowany wieniec adwentowy :)
Jesienne słodkości!
Mój piękny stół link do sklepu www.mojpieknystol.pl