Archiwa tagu: banan

Ciasto rabarbarowo – bananowe (fenomenalne!)

Połowa czerwca to idealny moment aby wykorzystać rabarbar. Dla tych, którzy są już przesyceni tradycyjnymi propozycjami na kruche czy drożdżowe z tym zacnym warzywem, mam propozycję nieco odświętną, a na pewno bardziej wystawną. Ciasto jest fenomenalne, dokładnie takie jakie lubię. asa ze zblendowanego rabarbaru jest charakterystyczna, wyjątkowa i mimo, że nie zachęca kolorem to wynagradza wszystko smakiem. To ciasto jest inne niż wszystkie i zapada w pamięć. Koniecznie spróbujcie. Wykorzystajcie tą środę z głową – koniecznie wstąpcie po wiązankę rabarbaru ;)

Gorąco zachęcam też do lajkowania facebookowego profilu bloga. Możecie to zrobić tu =>

A jeżeli chcecie się podzielić tym przepisem ze znajomymi, odpowiedni przycisk znajdziecie na dole strony :)

Biszkopt:
4 nieduże jajka
5 łyżek cukru
2 łyżki oleju
4 łyżki mąki pszennej
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Białka oddzielamy od żółtek. ubijamy na białą sztywną masę i dodajemy stopniowo cukier. W drugiej misce ucieramy na kogel mogel żółtka z drugą połową cukru, pod koniec dolewamy olej. Mąki przesiewamy, a masy jajeczne łączymy ze sobą. Mieszając łyżką, dodajemy do ciasta mąki. Biszkopt pieczemy w blaszce 25 na 35 cm wyłożonej papierem. W s180 stopniach przez ok. 20 minut. Studzimy.

Masa rabarbarowa:
900 g rabarbaru (nie obierałam)
1/2 szklanki cukru
1 duże opakowanie budyniu wiśniowego
200 ml soku wiśniowego lub jabłkowego
1 opakowanie galaretki wiśniowej

Rabarbar kroimy na drobne kawałki, zasypujemy cukrem i dodajemy połowę soku. Gotujemy do momentu aż zacznie się rozpadać – blendujemy na gładką masę. Proszek budyniowy rozprowadzamy w soku i dodajemy do gotującego się rabarbary. Gdy ugotujemy budyń, zdejmujemy masę z ognia i wsypujemy galaretkę – energicznie mieszamy i wylewamy masę na upieczony biszkopt. Sudzimy.

krem bananowy:
3 dojrzałe banany
1 szklanka soku bananowego
2 łyżki żelatyny
500 ml śmietanki
2 łyżki cukru

Banany blendujemy. W soku bananowym rozpuszczamy żelatynę i studzimy. Dobrze schłodzoną śmietankę ubijamy na sztywno z cukrem a następnie, cienkim strumieniem wlewamy do niej sok bananowy i zblendowane banany. krem wylewamy na wystudzoną masę rabarbarową

Galaretki:
=>
100 g rabarbaru
2 łyżki cukru
100 ml soku bananowego
barwnik spożywczy
2 łyżeczki żelatyny
=>
150 ml soku bananowego
1 łyżka nasion chia
2 łyżeczki żelatyny
+ bita śmietana na rozetki

Nasiona chia zalewamy gorącym sokiem (2 – 3 łyżki soku zostawiamy do żelatyny). Gdy nasiona po kilku godzinach zagęszczą sok i zaczną żelować. Dodajemy rozpuszczoną żelatynę.

Rabarbar z cukrem i połową soku gotujemy w rondelku do momentu aż zacznie się rozpadać. Gdy się rozpadnie, do gorącego dodajemy żelatynę namoczoną w pozostałym soku oraz barwnik.

Do małego, prostokątnego pojemnika wyłożonego folia spożywczą wylewamy obie masy (gdy jedna stężeje, dajemy drugą). Galaretkę kroimy na kawałki i dekorujemy ciasto.

żelka:
1/2 szklanki soku bananowego
1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
1 łyżka cukru
1 łyżeczka żelatyny
barwnik spożywczy

Z soku bananowego i skrobi gotujmy kisiel i dosładzamy do smaku. Do gorącego dodajemy napęczniałą żelatynę. Żelkę dzielimy na pół, do jednej części dodajemy barwnik czerwony (ja mam taki w proszku, dodałam do niego kilka kropel soku, aby kolor dobrze się rozprowadził). Gdy kisiel osiągnie temperaturę pokojową, wylewamy go na ciasto i wstawiamy do lodówki.

Ciasto Siódme Niebo (a’la sernik na zimno)

Ciasto zaskoczyło mnie na plus, nie wiedziałam, że będzie smakowało aż tak dobrze. Zebrało też pozytywne recenzje, a banany były w masie wyczuwalne, co zauważyli też Goście ;) Obawiałam się, że skończy się na funkcji naturalnego słodzika. Do tego ten efekt wizualny, który pierwotnie dawał ciastu jedynie zadanie przyozdobienia talerza i wprowadzenia nań koloru. Warty jest nakładania masy łyżką :) Polecam, a przepis, prawie niezmieniony pochodzi z bloga. U mnie gościł na świątecznym stole, u Was może na komunijnym… czy po prostu, niedzielnym.

Zapraszam też do lajkowania mojej strony facebookowej, obiecuję, że z nowinkami na blogu, będziecie nie bieżąco :)
https://www.facebook.com/szczyptaslodyczy.przepisy/

Biszkopt:
3 duże jajka
4 łyżki cukru
3 łyżki mąki pszennej tortowej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki oleju

Białka oddzielamy od żółtek. Z żółtek i połowy cukru robimy kogel mogel, ubijając przez kilka minut, a następnie wlewamy olej. Następnie białka ubijamy na pianę i stopniowo dosypujemy cukier – miksujemy do rozpuszczenia kryształków. Masy łączymy, a mąki przesiewamy i delikatnie mieszając szpatułką, dodajemy do jajek. Ciasto pieczemy na wyłożonej papierem blaszce 25 na 35 cm (w oryginale blaszka byłą mniejsza, ale wątpię, aby ciasto na takiej się zmieściło) w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut. Wierzch powinien się zezłocić i nie być klejący po dotknięciu palcami. Biszkopt studzimy.

masa sernikowa:
1 kg twarogu zmielonego, z wiaderka
4 dojrzałe, miękkie banany
500 ml śmietanki kremówki 36%
=> 1 opakowanie galaretki turkusowej (rozpuszczonej w 100 ml gorącej wody)
=> 1 opakowanie galaretki szafirowej (rozpuszczonej w 100 ml gorącej wody)
=> 1 opakowanie galaretki cytrynowej (rozpuszczonej w 100 ml gorącej wody)

Banany kroimy na kawałki i blendujemy dodając masę sernikową. Śmietankę ubijamy na sztywno i dodajemy ją do masy sernikowej. Całość dzielimy na 3 równe części i do każdej z nich dodajemy galaretkę, dokładnie miksując. Po chwili, każdy rodzaj masy zacznie się ścinać i gęstnieć – wtedy naprzemiennie wykładamy łyżką masy na biszkopt. Ciasto wkładamy na godzinę do lodówki, aby wszystko miało okazję do końca stężeć.

Dodatkowo:
1 opakowanie galaretki niebieskiej rozpuszczonej w 1 i 1/2 szklanki gorącej wody

Tak przygotowana i wystudzoną galaretkę wylewamy na wierzch ciasta. Wstawiamy raz jeszcze do lodówki.

Ciasto Architekta

Już od daaaawna planowałam pieczenie tego ciasta. Po prostu urzekło mnie zdjęcie. Sądny dzień przyszedł już jakiś czas temu – upiekłam je z okazji z moich urodzin. Ja miałam innych faworytów biorąc po uwagę smak, jednak zdaniem mojej mamy to właśnie Architekt był najsmaczniejszy, choć sycący. Jak podają na blogu w kuchennym oknie, jest to przepis Siostry Anastazji. Wszystkie jej ciasta są okazałe, takie jest i to :) Ciasto jest może nieco bardziej pracochłonne, ale podobnie jak w cieście Ambasador, masę dzielimy na pół i na tej bazie tworzymy dwa kremy. Przepis poddałam drobnym zmianom.

Biszkopt:
3 duże jajka
4 łyżki cukru
2 łyżki mąki pszennej tortowej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki oleju rzepakowego/słonecznikowego

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywno stopniowo dodając cukier. Gdy masa będzie sztywna dodajemy po żółtku i miksujemy jeszcze parę minut. Maki przesiewamy i dodajemy do ubitych jaj mieszając łyżką. Na końcu delikatnie wlewamy olej. Blaszkę 25 na 35 cm wykładamy papierem i wylewamy biszkopt. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 20 min. Studzimy.

Biszkopt ciemny:
4 jajka
5 łyżek cukru
2 łyżki mąki pszennej tortowej (do biszkoptu zawsze z górką)
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki kakao
2 łyżki oleju

Pieczemy tak jak biszkopt jasny, do mąki jedynie dodajemy kakao. Po przestudzeniu wycinamy kieliszkiem kółeczka.

Krem budyniowy
3 szklanki mleka
2 opakowania budyniu waniliowego
1/2 szklanki cukru
300 g masła
2 – 3 łyżki rumu
=> 2 łyżki kakao (do połowy masy)

Budyń gotujemy wg zaleceń producenta. Dobrze studzimy. Miękkie masło ucieramy na puch i dodajemy rum. Następnie dodajemy po łyżce przestudzonego budyniu. Masę dzielimy na 2 części – do jednej dodajemy kakao i miksujemy.

Masa serowa:
200 ml śmietanki kremówki
300g serka homogenizowanego (lub wiaderkowego)
2 galaretki czerwone (u mnie truskawkowe)
1 szklanka gorącej wody

Schłodzoną śmietankę ubijamy i mieszamy z serkiem. Rozpuszczone galaretki studzimy i wlewamy do masy.

Dodatkowo:
3 – 4 banany
kilka kostek czekolady (rozpuszczonej w kąpieli wodnej)

Na spodzie układamy jasny biszkopt
Smarujemy ciemnym kremem budyniowym
Układamy ciemny biszkopt a w otwory wkładamy kawałki banana
nad każdym bananem układamy krążek
wylewamy masę serową (łyżką) i schładzamy)
wykładamy jasną masę budyniową (ja zrobiłam to szprycą)
polewamy rozpuszczoną czekoladą i studzimy

Letnie owoce 2
Z dziećmi i dla dzieci 2016Piecz - tak od podstaw