Archiwa tagu: mak

Makowiec z grysikiem

W tym roku miałam okazję skosztować ciasta, w którym twórca, wirtuoz smaku wręcz, połączył ze sobą twaróg, grysik i chrupiący mak. To na prawdę daje radę :) Na jednym kęsie nie mogłam poprzestać, a że o ciasto wręcz wytoczyła się walka, to wykonać musiałam podobne w domu. Wykorzystałam w tym celu sprawdzony już przeze mnie spód z ciasta ucieranego. Jak wiecie, mój ostatni hit, który ma u mnie swoje pięć minut po przygodnie z ciastem morelowym. O nim niedługo. Zapraszam do degustacji.

Ciasto ucierane:
150 g miękkiego masła
150 g cukru
1 łyżka cukru wanilinowego
3 jajka
szczypta soli
300 g mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki mleka

Miękkie masło ucieramy z cukrem, dodajmy szczyptę soli i stopniowo dodajemy po jednym jajku. Mąkę przesiewamy z proszkiem i dodajemy wraz z mlekiem do utartego masła z jajkami. Ciasto podpiekamy przez 10 minut w 180 stopniach. Użyłam blaszki 30 na 40 cm.

Masa makowa:
300 g maku
2 szklanki mleka
1 szklanka cukru
2 łyżki amaretto
500 g śmietany
500 g twarogu w kostce
3/4 szklanki kaszki manny
1 czubata łyżka mąki pszennej

Z perspektywy czasu, powiem, że mak podprażyłabym chwilę na patelni lub w piekarniku.

mleko gotujemy z cukrem. Gdy zacznie wrzeć, dodajemy mak. Masę studzimy i dodajemy amaretto.
Śmietanę blendujemy z twarożkiem, dodajemy masę makową oraz kaszkę manną i mąkę. Wylewamy na podpieczone ciasto ucierane i pieczemy około 30 minut. W tym czasie, masa powinna całkowicie zgęstnieć.

Polewa śmietanowa:
400 g śmietany
1 jajko
3 – 4 łyżki cukru
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Jajko ucieramy z cukrem, a następnie mieszamy ze śmietaną i ekstraktem. Na ściętą masę makową, wylewamy śmietanę i pieczemy jeszcze około 20 minut.

Prekmurje Gibanica – słoweńskie ciasto przekładane

Nie ciasto a eksplozja smaków. Być może niejednego może ona przerastać. Przepis co za tym idzie do najkrótszych nie należy. Nie trudno się temu dziwić, skoro w skład ciasta wchodzą dwa rodzaje ciasta… i 4 rodzaje nadzień. Nie mówiąc o „sklejaczu” i polewie. Poza faktem, że trochę zmywania nas niechybnie czeka, ciasto nie jest ani skomplikowane ani nie wymaga od nas posiadania wyszukanych składników – całość znajdziemy w zwykłym spożywczaku. Najwięcej zabawy jest tutaj z ciastem strudlowym, które wymaga odrobiny wyczucia. Aby móc przejść do przygotowań musiałam się nieco nagimnastykować, ponieważ ciasto nie jest wypiekane przez polskich blogerów (chyba, że cichaczem, bez publikowania ;) ) i podpatrzyć niczego się nie dało. Ale gdzie jest wyzwanie – tam jestem ja. A, że czas na to ciasto akurat nastał (jest to słoweński wypiek świąteczny) to powstrzymać nie mogło mnie nic. Challenge accepted. Finalnie stanęło na tłumaczeniu przepisu z języka w którym nie znam ani słowa, kierując się wskazówkami Googla i doświadczeniem życiowym… po czym odkryłam tłumaczenie angielskie (sic!). Zajrzyjcie na Bite my cake i oceńcie proszę jak mi poszło :) Mam porównać to połączenie smakowe do innego na ziemiach polskich znanego? To taki bogatszy sero-mako-jabłecznik, konkretniej wzbogacony jeszcze o orzechy. Zachęcam do wypróbowania!

Ciasto kruche
200 g mąki (połowa krupczatki, a połowa zwykłej tortowej)
100 g zimnego masła
szczypta soli
ok 1 uncji zimnej wody (100 ml)

Masło kroimy na kawałki, dodajemy pozostałe składniki i zagniatamy dodając wody. Gotowe ciasto wkładamy na min. pół godziny do lodówki. Po tym czasie ciasto wałkujemy na grubość 5 mm (forma 25/26 na 35/36 cm) i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni na złoto.

Ciasto do przekładania (strudlowe)
800 g mąki
1 jajko
1 łyżka oleju
szczypta cukru
letnia woda do zagniatania ciasta

Przesiewamy mąkę i robimy dołek w środku, dodajemy do niego olej, cukier, sól i jajko. Wodę dodajemy stopniowo, tak aby uzyskać gładką, jednolitą konsystencję. Wyrobione ciasto przekładamy na blat podsypany lekko mąką i wyrabiamy aż przestanie się kleić, smarujemy masłem i dajemy mu odpocząć około 30 minut. Ciasto dzielimy na 9 części (ma być cienkie, możemy mieć problemy ze zmieszczeniem całości na stolnicy) i wałkujemy ciasto na kształt prostokąta a następnie jeszcze lekko rozciągamy rękami. Szerokość ciasto powinna nieco przekraczać brzegi foremki.

Nadzienie z maku
200 g maku mielonego
70 g cukru
1 opakowanie cukru wanilinowego

Składniki mieszamy ze sobą, dzielimy na dwie części. Uwaga – nie nada się tu masa z puszki.

Farsz z ricotty
800 g sera, najlepiej ricotty (używając twarogu z wiaderka dobrze jest dodać łyżkę budyniu waniliowego do masy)
70 g cukru pudru
1 opakowanie cukru wanilinowego
szczypta soli

Mieszamy ze sobą składniki, możemy dodać żółtko. Dzielimy na dwie części.

Nadzienie orzechowe
200 g orzechów (oryginalnie włoskich, mielonych)
70 g cukru pudru
1 opakowanie cukru wanilinowego

Miksujemy orzechy z cukrem i dzielimy na dwie części.

Nadzienie jabłkowe:
1 kg startych jabłek (przed dodaniem do ciasta odsączamy z nadmiaru soku)
90 g cukru pudru
1 opakowanie cukru wanilinowego
sok z 1 cytryny (u mnie z połówki pomarańczy)

Jabłka dosładzamy i skrapiamy sokiem z cytryny. Zapobiegawczo warto dodać też łyżkę bułki tartej (masa będzie bardziej zwarta i stabilna). Dzielimy na pół.

Śmietana- do przełożenia między warstwami
8 uncji śmietany (ok 800 g)
3 jajka
100 g roztopionego masła (masa makowa i orzechowa)

Oddzielamy białka od żółtek i ubijamy je na sztywną pianę, jak na bezę. Dodajemy żółtka a następnie ręcznie mieszamy ze śmietaną. Sos dzielimy sobie mniej więcej na 8 równych części. Masłem skrapiać będziemy warstwę makową i orzechową.

wierzch:
250 g kwaśnej śmietany
1 żółtko

Ciasto składamy zaczynając od kruchego spodu. Każdą z mas dzielimy na pół, będą stanowiły osobne warstwy przełożone ciastem strudlowym. Zaczynamy od nadzienia makowego, serowego, orzechowego a kończymy na jabłkowym. Przed przełożeniem każde nadzienie oblewamy sosem ze śmietany. Ciasto strudlowe powinno nieco wykraczać poza brzegi naszej foremki, choć nie jest to konieczne. Ciasto wykańczamy mieszając ze sobą śmietanę z jajkiem i wylewając na wierzch, nakłuwamy w kilku miejscach. Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni i pieczemy mniej więcej przez godzinę i 15 minut. Teoretycznie warstwy ciasta strudlowego powinny zawijać się jak wąż warstwami, ale nie widzę przeszkód, aby podzielić je na mniejsze części i osobno wałkować na kształt prostokąta. Przyznam się szczerze, że w mojej standardowej foremce 25 na 35 cm ciasto ledwo się mieściło i patrząc na ilość składników bałam się, że nadzienie zacznie wypływać bokami. Niby wszystko lekko jeszcze siadło, ale pewnie lepsza okazałaby się foremka 30 na 40, jeżeli taką macie. Przed podaniem ciasto można oprószyć cukrem pudrem.

A tutaj znajdziecie krótki filmik i zobaczycie mniej więcej jak to ma wyglądać :) Bawcie się dobrze.

Rogale Marcińskie – przepis ze zdjęciami

No cóż, od 3 lat ostro poluję na biały mak. U zielarki kilka miesięcy temu znalazłam, cena kilkukrotnie wyższa od niebieskiego do tego nie był mielony a ja zmielić nie mam gdzie. Obeszłam się smakiem na niego. Zakupiłam zwykły… upiekłam rogale na dzisiaj. Rogale szalenie tłuste z prażonymi orzechami i lukrem o smaku amaretto. A że nieco masy mi zostało to skusiłam się na szybko ukręcone bułeczki drożdżowe. Udanego świętowania i długiego weekendu ;)

P.S. Przymierzam się do zakupu laptopa. znacie może jakieś modele godne polecenia? Niedrogi, sprawnie działający – to podstawowe kryteria. Ekran minimum 15 – calowy. Kamerki, chłodzenia, kolor, waga czy grubość są bez znaczenia. No i wiadomo – najlepsza relacja jakości do ceny.

Ciasto duńskie do rogali:
1 szklanka mleka ciepłego
24 g drożdży
3 łyżki cukru
3,5 szklanki mąki pszennej typ 650
1 jajko
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
szczypta soli
35 g masła
+ 190 g masła min 82% tł

Instrukcja tu – kliknij w link.

Nadzienie:
300 g maku białego *(u mnie niebieski, mielony)
150 – 200 ml gorącego mleka lub3śmietanki
1/2 szklanki cukru
100 g marcepanu (ja obrałam chlebek marcepanowy z czekolady, tak najprościej go teraz kupić)
100 g mielonych migdałów
100 g posiekanych orzechów włoskich
3 łyżki kandyzowanej lub smażonej skórki pomarańczowej
3 łyżki rodzynków
2 – 3 łyżki śmietany

Mleko podgrzewamy z cukrem do jego rozpuszczenia, dodajemy posiekany marcepan i gotujemy do jego rozpuszczenia. Do masy dodajemy zmielony mak (*jeżeli możecie zmielić w domu – zróbcie to, wtedy najpierw zaparzamy mak, a później już tylko „doprawiamy” dodatkami). Na patelni prażymy chwilę orzechy, dodajemy migdały. Całość wsypujemy wraz ze skórką i rodzynkami do miski z makiem. Aby całości nadać odpowiednią konsystencję, dodajemy śmietanę.
Ciasto duńskie wyjmujemy przynajmniej godzinę przed formowaniem rogali z lodówki. Wałkujemy na prostokąt. Prostokąt dzielimy najpierw na 6 pasów, a następnie każdy z nich przecinamy po przekątnej.

Nakładamy porcję masy makowej na ciasto.

Rogalik raz zawijamy, następnie nacinamy ostrym nożem.
Takie ciasto zawijamy aż do końca lekko je naciągając. Odstawiamy na pół godziny do wyrośnięcia. Pieczemy w temperaturze 180 stopni ro zezłocenia.

Do podania:
4 łyżki amaretto (ewentualnie rumu, koniaku)
cukier puder – dokładnie przesiany
2 garści posiekanych i podprażonych orzechów włoskich

Cukier puder mieszamy z likierem. Oblewamy rogaliki, posypujemy orzechami i raz jeszcze oblewamy lukrem.

Wiśniowa Fantazja

U mnie już niestety dawno po wiśniach. Były pyszne, takie jest i to ciasto. Oko cieszy, cieszy tez podniebienie a szczególnie moje. Tym razem przepis Pani Tereski . Jeden z fajniejszych przepisów i na pewno godne otwarcie sezonu wiśniowego :)

Biszkopt makowy
5 jajek
150 g cukru (3/4 szklanki)
4 łyżki mąki pszennej tortowej
1 łyżką mąki ziemniaczanej
1/2 – 2/3 szklanki maku
2 łyżki oleju

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywno. Dodajemy stopniowo cukier a następnie żółtka. Do miski przesiewamy maki i mieszamy z makiem. Dodajemy do masy jajecznej mieszając, na końcu wlewamy olej. Pieczemy w foremce 25 na 35 cm wyłożonej papierem w temp 180 stopni przez mniej więcej 30 min. Studzimy i dzielimy na dwa blaty.
Krem budyniowy
2 szklanki mleka
100 g cukru
1 opakowanie budyniu waniliowego
1 łyżka mąki pszennej
200 g masła miękkiego

Gotujemy budyń z dodatkiem mąki i dokładnie studzimy. Masło ubijamy i dodajemy po łyżce przestudzonego budyniu. Kremem smarujemy blat ciasta makowego. 2 – 3 łyżki zostawiamy do posmarowania drugiego blatu (pod polewę).

Wiśniowa galaretka:
słoik drylowanych wiśni (w przepisie są 2, ale nie wyobrażam sobie zmieszczenia ich na tym cieście)
2 galaretki wiśniowe (w upalne dni można dodać łyżkę żelatyny extra)
woda (tak aby razem z sokiem było jej 3 szklanki tzn 750 ml)

Wodę i sok z wiśni podgrzewamy i rozpuszczamy w niej galaretki. Dodajemy wiśnie – całość studzimy i gdy galaretka zacznie nam tężeć wykładamy na krem. Przykrywamy ciastem makowym.
Polewa:
120 g masła
100 ml śmietanki kremówki
3 łyżki cukru
3 łyżki kakao
+ kilka kostek białej czekolady do dekoracji

Masło i śmietankę rozpuszczamy, dodajemy cukier, gdy ten się rozpuści wsypujemy kakao i zostawiamy jeszcze minutę lub dwie od zagotowania na ogniu. Zdejmujemy gdy z polewy znikną grudki. Polewę studzimy, gdy zacznie gęstnieć polewamy nią ciasto. Na każdym planowanym kawałki umieszczamy czekoladę białą „obraną” obieraczką do warzyw. Przed podaniem ciasto trzymamy w lodówce.

Letnie owoce 2


W wiśniowym sadzie 2016

Piecz - tak od podstawW wiśniowym sadzie 2016

Ciasto Sycylijska Pianka

Zakochałam się. Tak – to dobre określenie. W tym cieście to po pierwsze – po drugie w smaku i zapachu tych owoców. Jakich owoców i czemu tak? A w całością skąd taka nazwa dla ciasta… Pomarańcze znam lubię jadam dosyć regularnie w okresie zimowym, zajadam się wbrew wszystkim kandyzowaną czy smażoną skórką. Jednak po raz pierwszy miałam okazję poznać nieco mniejszą wersję pomarańczowej pomarańczy (jakkolwiek to brzmi), jej kuzynkę – pomarańczę czerwoną. To właśnie na Sycylii znajdziemy bogactwo cytrusów, między innymi czerwonych pomarańczy. Początkowo od tamtejszych pomarańczy, czy tam wykorzystanej w tym cieście odmiany Moro oczekiwałam tylko koloru. Wielkie było moje zdziwienie gdy po skosztowaniu, powąchaniu odkryłam tan na prawdę zupełnie nowy owoc. Słodszy, bardziej aromatyczny. Z wypływającym krwistoczerwonym sokiem. Dlatego też pianka z bitej śmietany uzyskała finalnie nieco inny kolor niż ten tradycyjny pomarańczowy z gotowego proszku. Wierzcie mi lub nie, ale póki na rynku nie ma galaretki z czerwonej pomarańczy to idealnie komponuje się tu wersja żurawinowa. Tak jest i już. Mak lubię sam w sobie, ale w połączeniu z tym ciastem nadaje mu on swój charakterek i na ten moment nie wyobrażam sobie lepszej wersji – białej czy kakaowej, czy orzechowej lub kokosowej… Jeżeli dopadniecie czerwone pomarańcze – koniecznie wypróbujcie przepis :)

Biszkopt:

3 duże jaja
4 łyżki cukru
3 łyżki oleju
2 czubate łyżki mąki
2 łyżki mąki ziemniaczanej
3 – 4 czubate łyżki maku
skórka otarta z czerwonej pomarańczy

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywno, dodajemy stopniowo cukier(połowę), ubijając na sztywno. Żółtka ucieramy na kogiel mogiel z cukrem i dolewamy stopniowo oleju, dodajemy do białek. Mąki przesiewamy i mieszamy z makiem – dodajemy do jajek. Pieczemy an blaszce o wymiarach kartki a4 w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 20 – 25 minut. Po upieczeniu studzimy i zdejmujemy papier.
Pianka

400 ml śmietanki
1 łyżka cukru
2 opakowania galaretki pomarańczowej
1 szklanka wody gorącej
2 czerwone pomarańcze (sycylijskie)

W gorącej wodzie rozpuszczamy galaretkę – studzimy, ale nie doprowadzamy do stężenia. Schłodzoną śmietankę ubijamy, cienkim strumieniem, wolno miksując wlewamy galaretkę i dodajemy cząstki pomarańczy – obieramy ją razem ze skórką i dzielimy na kawałeczki. Masę wylewamy na biszkopt. Następnie an wierzchu układamy ciastka z galaretką – nasączone rumem i herbatą.
Dodatkowo:
2 opakowania delicji pomarańczowych
100 ml mocnej czarnej herbaty
2 łyżki rumu
1 opakowanie galaretki żurawinowej
300 ml gorącej wody

Galaretkę rozpuszczamy we wrzątku – studzimy. Tężejącą wylewamy na wierzch ciasta. Gotowe chłodzimy w lodówce.

Ciasto Makowe Wydmy

Miałam wielka ochotę na mak, miałam w lodówce wielki, kilogramowe opakowanie serka, którego niby wszyscy lubią (dlatego kupiłam) a jakoś nikt nie zjadł – nie chciałam wyrzucać a ten był jeszcze całkiem ok. Za cudzymi zachciankami często bardzo trudno nadążyć. Jednak to właśnie takie „mini questy” najlepiej rozwijają kreatywność. Tak oto powstało to niebanalne ciasto. Mak do kokosu pasuje, serek waniliowy też genialnie się w tym odnajduje. Tak sobie pomyślałam, ze latem w serowych dołeczkach fantastycznie sprawdziłaby się wiśniowa wkładka… i cienka wiśniowa żelka. Jednak to wszystko jest jeszcze przede mną i przed Wami mam nadzieję. Co jest w tym cieście takiego niezwykłego? Jajka a raczej ich brak. Patrząc na nie nie wpadłoby Wam to do głowy? :) Bo bez jajek to może być tylko zakalcowata wegańska babka? Już nieraz pokazywałam, ze to błędne myślenie. Jeżeli mleko zastąpimy mlekiem roślinnym (lub wodą zwiększając ilość oleju) uzyskamy idealny deser dla alergika. Wtedy śmietankę można zastąpić specjalną roślinną (idealnie – kokosową), a mleko również mlekiem roślinnym. Dla wegan – żelatynę zastępujemy agarem. Smacznego, na prawdę warto! :) Tym razem przepis na dużą blaszkę.

Ciasto makowe:

375 ml mleka
3 łyżki octu winnego/jabłkowego
80 g oleju (ponad 1/3 szklanki)
200 g cukru (szklanka)
375 g mąki pszennej
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
150 g niebieskiego maku

W misce łączymy ze sobą płynne składniki i cukier, stopniowo dodajemy mąkę przesiana i wymieszaną z proszkiem i sodą. Na końcu dodajemy sypki mak i mieszamy. Ciasto wylewamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.

Masa serkowa:

1 kg serka homogenizowanego waniliowego
1 duże opakowanie budyniu waniliowego (lub 1 i 1/2 standardowego)
2 czubate łyżki mąki pszennej

Serek mieszamy z budyniem i mąką. Masę przekładamy do woreczka i odcinamy róg. Na warstwie makowej „rysujemy” kratkę (podobnie jak w cieście Poduszki). Ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy do suchego patyczka (30 – 40 minut). Studzimy przed nałożeniem kremu.

Krem kokosowy:

200 g wiórków kokosowych
3 szklanki mleka
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki pszennej
100 g cukru
400 g śmietanki
1 łyżka żelatyny (namoczona w niewielkiej ilości wody)
1 łyżeczka ekstraktu migdałowego (opcjonalnie)

W 100 ml mleka rozprowadzamy mąkę. Resztę mleka zagotowujemy, do gotującego się dodajemy wiórki. Gdy całość się zagotuje wlewamy mleko z mąką. Zdejmujemy z palnika i słodzimy. Całość dokładnie studzimy. Śmietankę chłodzimy, żelatynę rozpuszczamy. Schłodzony budyń miksujemy, a następnie ubijamy śmietankę na sztywno – delikatnie łączymy, aby śmietanka nie opadła. Całość utrwalamy żelatynę (kilka łyżek kremu mieszamy z żelatyną i wlewamy do całości kremu). Wykładamy na ciasto, ewentualnie ozdabiamy i oblewamy czekoladą. Wkładamy do lodówki na całą noc.

Dodatkowo:
1/2 tabliczki czekolady lub kilka łyżek ulubionej polewy (przestudzone przed polaniem)

https://dysk.onet.pl/api/manager/?thumbnail&link=8ZKMx&id=38303791df8045deb644d97f437dbd2b&size=F

Makowiec japoński z kratką

Święta minęły mi bez maku. Tak – to możliwe. Dlatego wszystko to postanowiłam sobie odbić i w święto trzech króli przygotowałam to oto ciasto, które czekało już w kolejce… no trochę czekało. Dodatkowo w domu zalegała u mnie siatka z jabłkami – pomarszczonymi, ale dalej smacznymi. Nikt już na nie nie chciał się skusić i pewnie za tydzień byłyby do wyrzucenia, powiedziałam sobie, że co to to nie ;) Tradycyjnie ten wypiek robiony jest z samego ciasta makowego, ja jednak chciałam mu czegoś dodać, dodałam ciasto kruche. Co ważne, jeżeli upieczecie to ciasto z pominięciem ciasta kruchego (lub z użyciem mąki bezglutenowej) makowiec ten będzie bezglutenowy, jednocześnie pozostając klasycznym, tradycyjnym i prostym wypiekiem. Maku jest tu tak na prawdę nie tak dużo, mniej niż jabłek. Mimo tego, to on wraz z orzechami dominuje w tej mieszance. W mój gust makowiec ten (zwany czasem szarlotką) wpasował się idealnie. Zaskoczył nawet największych sceptyków (bo co to za wydziwianie i łączenie jabłek z makiem?). Niedrogie, nieskomplikowane a pyszne ;)


Ciasto:
200 g masła
120 g cukru
400 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 żółtka
1 łyżka śmietany

z podanych składników zagniatany ciasto kruche. Przed pieczeniem należy je schłodzić na godzinę w lodówce. Połowę ciasta wałkujemy i wykładamy nią spód formy (wymiary kartki a4), a następnie wykładamy masę makową.

Masa:
200 g mielonego maku
1 szklanka pełnotłustego mleka (mając zwykłe dodajcie po prostu dodatkowo łyżkę masła)
100 g masła
łyżeczka ekstraktu migdałowego (opcjonalnie)
150 g orzechów włoskich i/lub migdałów
600 g startych na tarce jabłek
2 białka
3 duże jajka
200 g cukru (szklanka)
6 łyżek mąki kukurydzianej
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Mleko i masło zagotowujemy. Zalewamy nim mak, następnie dodajemy jabłka, ekstrakt i orzechy – dokładnie mieszamy. Jaja ubijamy wraz z cukrem tak jak na biszkopt. Mąkę łączymy z proszkiem i dodajemy do ubitych jaj. Ubite jaja łączymy z masą makową mieszając łyżką lub na wolnych obrotach miksera. Wykładamy na spód z ciasta kruchego. Pozostałą jego część wałkujemy na blacie podsypanym mąką i tniemy na paseczki. Układamy je na wierch ciasta tworząc kratkę. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez 40 – 45 minut. Przed wyjęciem z pieca sprawdzamy patyczkiem. Kroimy najlepiej po wystudzeniu.

Stop marnowaniu żywności