Archiwa tagu: sernik

Ciasto Czerwony Kapturek z wiśniami

Pamiętam jak w czasach kiedy to pieczenie ciast było mi raczej obce niż bliskie. Tak, tak, były takie czasy. Spędzając wakacje u mojej Cioci, gdzieś w całej krzątaninie postanowiłyśmy upiec ciasto na niedzielę. Jako, że obie poszczycić się mogłyśmy raczej skromnym doświadczeniem, wybór padł na cudnie prezentującego się Czerwonego Kapturka i rozpustne ptysie. Były to czasy, kiedy internetu nie było, nie było forów, nie było komentarzy i całej tej otoczki, której właśnie doświadczacie jako Czytelnicy. Był kawałek papieru, a na nim zdjęcie z przepisem i… zerowe doświadczenie. Po jakiś bojach ciasto nam wyszło. Zapadło mi też w pamięć mimo, że nie „praktykowałam” go później, w czasach gdy już ciut podrosłam i samodzielnie operowałam piekarnikiem. W czasach blogowych, przepis owszem, znalazł się na mojej liście, ale cierpliwie tam czekał. W sumie nikt się na niego delikatnie mówiąc nie łaził i nie dopominał (może wtedy tak dobrze to ciasto nie wyszło?). No, ale ja się upadłam. Miało być, na moje urodziny. I było. A gdy się zjawiło to stało się hitem o którego zrobienie moja Mama dopomina się do teraz. Jedyną rzeczą jaką dzisiaj bym zmieniła byłby rozmiar blaszki. Czerwony Kapturek jest nieco podobny (głównie wizualnie) do Fal Dunaju, jednak jest od nich znacznie lżejszy, co dla mnie jest atutem. Ciasto wyszło bardzo wysokie, co nawet logistycznie jest kłopotliwe. Takie wypadki się zdarzają, zwłaszcza gdy przepis jest istnym combo kilku innych, internetowych, własnych. I tu zostawiam pole do popisu Wam – bo to Wy możecie je zrobić… lepiej :)

Ciasto:
3 jajka
szczypta soli
150 g cukru
150 ml oleju rzepakowego
150 ml mleka
2 szklanki maki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
+ po 2 łyżeczki mleka i kakao (do ciasta ciemnego)
+ duży słoik wiśni w kompocie

Białka oddzielamy od żółtek. Ubijamy je ze szczyptą soli na pianę, stopniowo dodajemy cukier. Na końcu, cały czas miksując masę, dodajemy po jednym żółtku. Do tak przygotowanej masy jajecznej, wlewamy powoli olej. Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia. Dodajemy na przemian z mlekiem do masy. Ciasto dzielimy na dwie części. Do jednej dodajemy 2 łyżki mleka i kakao.

Blaszkę 25 na 35 cm (radziłabym nawet 35 na 40 cm) wykładamy papierem do pieczenia. Na spód wylewamy jasne ciasto, a na górę ciemne. Na wierzchu ciasta układamy w miarę równomiernie wiśnie. Syrop zachowujemy na żelkę. Ciasto pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 35 minut, do suchego patyczka. Po upieczeniu studzimy.

Krem:
500 ml śmietanki kremówki
800 g serka twarogowego mielonego (takiego na sernik, z wiaderka)
2 łyżki cukru waniliowego
3 – 4 łyżki cukru
2 łyżki żelatyny (namoczone w ok. 100 ml mleka, latem warto dodać 3 łyżki żelatyny)

Dobrze schłodzoną śmietankę ubijamy na sztywno z cukrem. Żelatynę rozpuszczamy i dodajemy twarożek. Obie części tj. ubitą śmietankę i twarożek, mieszamy ze sobą, jedynie do połączenia, aby piana nie opadła. Krem wykładamy na upieczone i wystudzone ciasto. Wkładamy do lodówki.

Żelka:
Sok zlany ze słoika z wiśniami (ok 200 – 250 ml)
1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej (rozprowadzona w odrobinie soku)
1 łyżeczka żelatyny (namoczona w niewielkiej ilości soku)
po łyżce soku z cytryny i cukru (opcjonalnie)

Sok zlany z wiśni podgrzewamy w rondelku. Skrobię rozpuszczamy w niewielkiej ilości zimnej wody/soku. Gotujemy kisiel. Jeżeli sok jest mało słodki i kwaśny, dodajemy cukier i sok wyciśnięty z cytryny. Gdy kisiel zgęstnieje, zdejmujemy go z palnika i dodajemy żelatynę. Mieszamy do rozpuszczenia i odstawiamy do wystudzenia. Gdy żelka osiągnie temperaturę pokojową, polewamy nią schłodzone ciasto i wstawiamy na noc do lodówki.

Ciasto Siódme Niebo (a’la sernik na zimno)

Ciasto zaskoczyło mnie na plus, nie wiedziałam, że będzie smakowało aż tak dobrze. Zebrało też pozytywne recenzje, a banany były w masie wyczuwalne, co zauważyli też Goście ;) Obawiałam się, że skończy się na funkcji naturalnego słodzika. Do tego ten efekt wizualny, który pierwotnie dawał ciastu jedynie zadanie przyozdobienia talerza i wprowadzenia nań koloru. Warty jest nakładania masy łyżką :) Polecam, a przepis, prawie niezmieniony pochodzi z bloga. U mnie gościł na świątecznym stole, u Was może na komunijnym… czy po prostu, niedzielnym.

Zapraszam też do lajkowania mojej strony facebookowej, obiecuję, że z nowinkami na blogu, będziecie nie bieżąco :)
https://www.facebook.com/szczyptaslodyczy.przepisy/

Biszkopt:
3 duże jajka
4 łyżki cukru
3 łyżki mąki pszennej tortowej
1 łyżka mąki ziemniaczanej
2 łyżki oleju

Białka oddzielamy od żółtek. Z żółtek i połowy cukru robimy kogel mogel, ubijając przez kilka minut, a następnie wlewamy olej. Następnie białka ubijamy na pianę i stopniowo dosypujemy cukier – miksujemy do rozpuszczenia kryształków. Masy łączymy, a mąki przesiewamy i delikatnie mieszając szpatułką, dodajemy do jajek. Ciasto pieczemy na wyłożonej papierem blaszce 25 na 35 cm (w oryginale blaszka byłą mniejsza, ale wątpię, aby ciasto na takiej się zmieściło) w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut. Wierzch powinien się zezłocić i nie być klejący po dotknięciu palcami. Biszkopt studzimy.

masa sernikowa:
1 kg twarogu zmielonego, z wiaderka
4 dojrzałe, miękkie banany
500 ml śmietanki kremówki 36%
=> 1 opakowanie galaretki turkusowej (rozpuszczonej w 100 ml gorącej wody)
=> 1 opakowanie galaretki szafirowej (rozpuszczonej w 100 ml gorącej wody)
=> 1 opakowanie galaretki cytrynowej (rozpuszczonej w 100 ml gorącej wody)

Banany kroimy na kawałki i blendujemy dodając masę sernikową. Śmietankę ubijamy na sztywno i dodajemy ją do masy sernikowej. Całość dzielimy na 3 równe części i do każdej z nich dodajemy galaretkę, dokładnie miksując. Po chwili, każdy rodzaj masy zacznie się ścinać i gęstnieć – wtedy naprzemiennie wykładamy łyżką masy na biszkopt. Ciasto wkładamy na godzinę do lodówki, aby wszystko miało okazję do końca stężeć.

Dodatkowo:
1 opakowanie galaretki niebieskiej rozpuszczonej w 1 i 1/2 szklanki gorącej wody

Tak przygotowana i wystudzoną galaretkę wylewamy na wierzch ciasta. Wstawiamy raz jeszcze do lodówki.

Sernik cytrynowy z bezą włoską (metoda „budyniowa”)

Do tego sernika dobierali mi się, gdy ten był jeszcze gorący. I takiego do kroiłam, mimo, że miałam czekać aż spokojnie dojdzie mi w wyłączonym piecu. Wtedy zostałby już bez bezowej pianki… Ideą, która mi przewodziła był bardzo smaczny sernik z gotowanym budyniem który cieszył się Waszym niesłabnącym zainteresowaniem. Tutaj, dzięki dodatkowi soku, sernik nie dość, że kremowy jest jeszcze dodatkowo bardziej kwaskowaty. Nieprzesłodzonej masie towarzyszy za to fantastyczna beza (kilka łyżek bezy zostało mi i wykorzystałam ją do jabłek pod kruszonką). To jest sernik Cytrynowy przez duże „C”. Godny Waszej uwagi – zdecydowanie!


Ciasto:
125 g masła
100 g cukru
1 jajko
2 łyżki śmietany
1/2 łyżeczki sody
200 g mąki

Z podanych składników zagniatamy ciasto, wkładamy je następnie do lodówki na godzinę. Foremkę 25 na 35 cm wykładamy papierem i wylepiamy ciastem.

Masa serowa:
budyń: 2 i 1/2 szklanki mleka (lub pół na pół mleka i śmietanki) + 2 opakowania budyniu śmietankowego (lub cytrynowego) + 1/2 szklanki cukru
4 żółtka z dużych jaj
2 jajka
1/2 szklanki cukru
2 cytryny (skórka i wyciśnięty sok)
1 kg twarogu
1 opakowanie kisielu cytrynowego

Budyń gotujemy, odstawiamy do wystudzenia. Jaja i żółtka ubijamy z cukrem a następnie wlewamy sok i dodajemy skórkę z cytryny. Do masy dodajemy biały ser oraz proszek kisielowy, partiami dodajemy zmiksowany budyń. Masę wylewamy an kruchy spód i sernik wkładamy do pieca nagrzanego do 200 stopni (grzałka na dole), po 10 minutach redukujemy do 170 i tak pieczemy około 50 minut.

Beza włoska
4 duże białka
1 łyżka cukru
syrop: 250 g cukru, 1/2 szklanki wody, sok z 1 cytryny (można też dodać skórkę)

Zaczynamy od przygotowania syropu. W rondelku umieszczamy wszystkie składniki i podgrzewamy aż kryształki się rozpuszczą a całość zacznie się pienić. Warto tutaj posługiwać się termometrem cukierniczym i czekać aż syrop osiągnie temperaturę 118 stopni – ja to robię na oko. Białka ubijamy na sztywno, pod koniec dodajemy cukier. Cienkim strumieniem wlewamy do masy syrop, cały czas miksując. Bezę przekładamy do woreczka na mrożoną żywność z obciętym rogiem i tylką. Sernik ozdabiamy według upodobania i wkładamy do piekarnika z włączoną górną grzałką do zrumienienia bezy.

Sernik czekoladowy ze słonecznikiem i musem

Ostatnia okazja na coś słodkiego, rozpustnego przed postem. Tak, teraz podchodzi się do niego bardziej liberalnie. Niemniej sernik godny jest polecenia. Konkretny, kremowy z dużą dawką białej czekolady i musu czekoladowego – już na zimno. Całość dopełnia przepyszny słonecznik w karmelu, który wydobywa z niego cały aromat i stanowi dominujący akcent w cieście.

Ciasto półkruche:
150 g masła
100 g cukru
1 niewielkie jajko
2 łyżki śmietany
250 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Z podanych składników zagniatamy ciasto i wstawiamy na pół godziny do lodówki. Po tym czasie wylepiamy nim foremkę 25 na 35 cm.

Słonecznik w karmelu:
2 łyżki masła
1/2 szklanki cukru
3 łyżki śmietanki kremówki
1 szklanka wyłuskanego słonecznika

Masło cukier i śmietankę gotujemy w rondelku o grubym dnie, aż zacznie się pienić. Dodajemy wtedy słonecznik i mieszając od czasu do czasu, obserwujemy aż cukier znów będzie płynny. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Gorący słonecznik wylewamy na nią i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 220 stopni na 10 – 15 minut aż całość nabierze intensywnie karmelowego koloru. Po wyjęciu z pieca odstawiamy na pół godziny, siekamy nożem na kawałki i wysypujemy na ciasto. Przed wyłożeniem masy serowej podpiekamy przez kwadrans w 200 stopniach.

Masa serowa:
1 kg twarogu
3 duże jajka (lub 4 średnie)
4 łyżki cukru
400 g śmietany
250 g białej czekolady (50 g siekamy na kawałki, dwie tabliczki rozpuszczamy z dodatkiem kilku łyżek mleka)
2 opakowania budyniu śmietankowego

Jaja ucieramy chwilę z cukrem, następnie nie przestając ubijać dolewamy, płynną ale nie gorącą czekoladę. Do masy czekoladowo-jajecznej dodajemy twaróg, śmietanę, kawałki czekolady i proszek budyniowy. Tak przygotowaną masę wylewamy na podpieczony spód. Temperaturę redukujemy do 170 stopni i pieczemy około godziny, do ścięcia się sernika.

Pianka czekoladowa (mus):
2 i 1/2 szklanki mleka
5 łyżek cukru
1 łyżka kakao z górką
1 opakowanie budyniu czekoladowego
2 łyżeczki (9g) żelatyny namoczonej w odrobinie mleka
330 ml schłodzonej śmietanki 30%

Z mleka, cukru, kakao i proszku budyniowego przygotowujemy budyń. Zanim mleko się zagotuje, żelatynę w kubku czy szklance zalewamy kilkoma łyżkami mleka w temperaturze pokojowej (po chwili powinno zacząć gęstnieć), gdy budyń zdejmiemy z ognia, dodajemy tą żelatynę do środka i energicznie mieszamy, tak aby się rozpuściła. Gdy masa wystygnie budyń miksujemy i przystępujemy do ubijania śmietanki. Gdy będzie ona gęsta, dodajemy po łyżce budyniu, aż do wyczerpania. Kremem smarujemy upieczony sernik i posypujemy wiórkami z białej czekolady. Wstawiamy do lodówki, aby stężał.

Magiczny sernik ze śliwkami i truflową polewą

Co w nim magicznego? Ciasto czekoladowe przygotowujemy bez jajek, wykładamy na blaszkę i chaotycznie wylewamy na wierzch masę sernikową… a w piekarniku dzieją się już cuda. Soda aktywuje się, przez co murzynek w niekontrolowany sposób rośnie i tworzy cudowne wzory, załamania i fale
, które pięknie kontrastują z jasną masą sernikową. Wbrew pozorom bardzo silnym akcentem, który dopełnia całość jest polewa truflowa – intensywnie czekoladowa i mocno rumowa. W sam raz do śliwek!

Spód:
2 szklanki śmietany 12% lub jogurtu, zsiadłego mleka
1/2 szklanki oleju
2 łyżki kwaskowatego dżemu
3 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki sody (z racji tego, że nie miałam musiałam użyć paczki proszku do pieczenie – daje się go więcej niż sody
i w tym wypieku to ją polecam)
2 łyżki kakao z lekką górką
1 szklanka cukru
+ 3/4 szklanki posiekanych śliwek (około 200 g)

W jednaj misce mieszamy ze sobą składniki płynne, w drugiej sypki. Można to zrobić ręcznie. Do mokrych składników dodajemy sypkie i mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji i dodajemy śliwki. Ciasto przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia o wymiarach 25 na 35 cm lub trochę większej.

Masa serowa
4 jajka L
3/4 szklanki cukru
750 g zmielonego twarogu w kostce
1 1/2 szklanki pełnotłustego mleka (lub śmietanki)
1 opakowanie budyniu śmietankowego
1 płaska łyżka mąki pszennej

Jajka miksujemy krótko z cukrem, aby zbędnie nie napowietrzyć masy, dodajemy po łyżce twarogu. Do masy dodajemy budyń oraz mąkę i miksujemy do połączenia, a następnie dodajemy mleko. Masę sernikową wylewamy na kakaowy spód. Sernik pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (grzanie góra i dół) około 50 – 60 minut. Sprawdzamy patyczkiem czy czekoladowy spód się upiekł. Po wystudzeniu oblewamy polewą.

Polewa truflowa
tabliczka gorzkiej czekolady + 3 łyżki śmietanki lub domowa polewa
5 cukierków trufli

Czekoladę rozpuszczamy ze śmietanką, ewentualnie przygotowujemy domową polewę do ciasto. Do gorącej dodajemy posiekane cukierki i intensywnie mieszamy do ich rozpuszczenia. Oblewamy wystudzony sernik i wstawiamy na noc do lodówki.

Sernik Celinki – pod kokosową bezą

Prosty sernik pod kokosową pierzynką. A za to jaki smaczny! Jest to propozycja godna polecenia, zwłaszcza w sezonie zimowym, kiedy trudno o świeże owoce z działki. Ten sernik nie wymaga reklamy… Przepis pochodzi z bloga. Koniecznie upieczcie w ten weekend!

Ciasto kruche:
125 g masła
1/2 szklanki cukru
2 żółtka
4 łyżki mleka (polecam zamienić na śmietanę)
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
2 szklanki mąki pszennej tortowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Proszek mieszamy z mąką, masło siekamy na kawałeczki i wyrabiamy w misce wraz z pozostałymi składnikami, dodając stopniowo mąki. Ciasto wstawiamy do lodówki na min pół godziny. Schłodzonym wylepiemy foremkę o wymiarach 25 na 35 cm.

Masa serowa
1 kg twarogu z wiaderka
1 szklanka cukru
4 żółtka
3/4 szklanki pełnotłustego mleka
1 opakowanie budyniu waniliowego

Żółtka ucieramy z cukrem i dodajemy mleko oraz twaróg, na końcu wsypujemy proszek budyniowy i miksujemy do momentu aż znikną grudki.Wylewamy na kruchy spód.

Beza
6 białek
6 łyżek cukru
1 szklanka wiórek kokosowych
1 łyżeczka maki pszennej

Białka ubijamy na sztywno, miksując dodajemy po łyżce cukier. Gdy ten się rozpuści, dodajemy wiórki i mieszamy. Bezę rozprowadzamy na masie sernikowej. Sernik pieczemy 20 – 30 minut z włączoną grzałką dolną w temperaturze 190 stopni, po czym redukujemy ją do 170 i włączamy grzałkę górną – wierzch się zezłoci. Kroimy po całkowitym wystudzeniu.

Sernik Kapłański

Nieoczekiwanie i nieplanowanie stałam się posiadaczką pokaźnej ilości domowego twarożku. Niestety nie mam niczego czym mogłabym go zmielić (a szkoda) w sumie to maszynka do mielenia jest gdzieś tam w moich planach od 2 – 3 lat, ale być może nie trafiła jeszcze na takie promocje jak bym chciała, a zawsze po drodze pojawiają się pilniejsze wydatki. Mimo wszystko domowy ser jest znacznie delikatniejszy od sklepowego i ta grudkowatość nie przeszkadza aż tak bardzo. A co do samego sernika. Jakiś czas temu, bodaj wiosną ktoś z czytelników zaproponował mi właśnie ten sernik. Co jest jego wyróżnikiem? W sumie jest to sernik dosyć klasyczny, taki domowy i sprawdzony przepis z zeszytu. Czekoladowe ciasto kruche bądź półkruche przełożone jest masą serową, często jednym ze składników są też rodzynki bądź skórka pomarańczowa kandyzowana. Ja zdecydowałam się na rodzynki. Ze skórka pomarańczową u mnie w domu jest tak, że lubię ją ja, lubi mój ojciec, reszta nie znosi. Oczywiście nie przeszkadza mi to w dodawaniu jej do wypieków zwłaszcza tych świątecznych. Póki nie wiedzą, że ona się tam znalazła to wszystko znika błyskawicznie i bardzo smakuje. Większość amatorów słodkiego nie połapała się jeszcze, mimo jej charakterystycznego aromatu ;)

P.S. A ja zabieram się za podsumowanie akcji. Myślę, że na dniach powinno się pojawić.

Ciasto:
200 g dobrego masła
50 g smalcu
150 g cukru
1 żółtko
1 jajko
2 – 3 łyżki śmietany 18%
50 g kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
400 – 450 g mąki pszennej tortowej

Siekamy ze sobą masło i smalec, dodajemy jaja, śmietanę i cukier. Mękę przesiewamy z proszkiem i z kakao, stopniowo dosypujemy do reszty składników wyrabiając ciasto. Gotowe wkładamy na godzinę do lodówki (2/3) i zamrażarki (1/3). Sernik pieczemy w dużej, większej niż zazwyczaj formie 30 x 40 cm lub większej. Wykładamy ją papierem lub smarujemy masłem. Większą porcję ciasta wałkujemy i wylepiamy nią foremkę. Podpiekamy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 10 minut. Następnie wykładamy masę serową i ścieramy na tarce o dużych oczkach pozostałe ciasto. Pieczemy około godziny w 175 stopniach.

Masa serowa
1, 5 kg domowego sera białego, najlepiej zmielonego *
1 szklanka cukru
1 opakowanie cukru wanilinowego
5 dużych jajek
350 g śmietany 18%
1 opakowanie budyniu waniliowego
1 łyżka mąki pszennej (opcjonalnie)
3/4 szklanki rodzynków (można je na noc namoczyć w rumie)

Jajka ucieramy z cukrem i dodajemy śmietanę a następnie ser. Do masy dodajemy budyń oraz rodzynki. Masę sernikową wylewamy na podpieczony spód.

Ciasto Winna Gruszka

Jak na złość pogoda a co za tym idzie światło po raz kolejny mnie nie rozpieściło. W sobotę było jeszcze jako tako, chyba były to ostatnie przebłyski słońca w tym roku. Teraz za dnia jest ciemno jak w środku nocy, dzięki czemu zdjęcia wychodzą… no nie takie jak powinny. Na żywo ciasto prezentuje się jednak znacznie lepiej. I tak też smakuje. Udało mi się kupić przepyszne gruszki i nie chciałam ich zmaltretować w musie, dlatego pojawił się taki oto przepis na ciasto – sernik z resztką wina, które zostało w lodówce. Zależało mi aby nie było to ciasto nazbyt tłuste, a jednak lekkie, puchowe. Wykorzystałam więc masę z sernika gotowanego i mój ukochany krem a’la bawarski tym razem w wersji czekoladowej. Połączenie smaków jest subtelne, całość jest nienachalna i co dla mnie bardzo ważne – niezapychająca. Korzystajmy z sezonu, wybierzmy się po gruszki :) Smacznego!

Biszkopt:
3 duże jajka
4 łyżki cukru
2 łyżki oleju (rzepakowy lub słonecznikowy)
1 czubata łyżka kakao
2 łyżki mąki pszennej
1 łyżka mąki kukurydzianej

Białka oddzielamy od żółtek. Połowę cukru dodajemy do żółtek i ubijamy na kogel mogel a następnie cienką stróżką wlewamy olej. Białka ubijamy na sztywna pianę, a następnie dodajemy do nich resztę cukru. Obie masy jajeczne łączymy. Mąkę i kakao przesiewamy przez sitko, dodajemy do jajek cały czas mieszając łyżką. Ciasto pieczemy w blaszce 25 na 35 cm wyłożonej papierem w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 20 minut. Przed wyłożeniem kremów studzimy.

Gruszki w winie:*
170 ml czerwonego wina (u mnie wytrawne)
imbir – 5 plasterków o grubości 3 – 4 mm
3 łyżki cukru
4 – 5 gruszek (u mnie Konferencja)
+ 2 łyżeczki skrobi ziemniaczanej i 1 łyżeczka żelatyny

* gotowe gruszki wraz z winna zalewą można umieścić w słoiku i zapasteryzować – ciasto będzie można wykonać zimą lub w dowolnej porze roku. W tym celu robimy syrop z wina, imbiru i cukru, a gruszkę wkładamy do słoika (jak najciaśniej). Gruszki zalewamy gorącym syropem, zakręcamy słoiki i pasteryzujemy czy to w piekarniku czy w garnku na kuchence.

Wino, imbir i cukier umieszczamy w rondelku – niezbyt dużym, ale takim aby zmieściły się plasterki i gotujemy. W międzyczasie gruszki obieramy i kroimy w ósemki. Dodajemy je partiami do wina i gotujemy pod przykryciem 5 – 10 minut, aby zmiękły i nabrały charakterystycznego różowego koloru. Gotowe odsączamy z nadmiaru wina i wkładamy kolejna porcję gruszek. wino przecedzamy przez sitko (aby uzyskać klarowny płyn bez imbiru i odłamków gruszek) i studzimy. Gdy warstwy ciasta będą już gotowe większość z uzyskanego wina zagotujemy, w 50 ml rozprowadzimy mąkę ziemniaczaną a 2 łyżkami zalejemy żelatynę (do namoczenia). Do wrzącego wina wlewamy najpierw mąkę ziemniaczaną i mieszamy do uzyskania kisielu, zdejmujemy z ognia. Do masy dodajemy namoczona żelatynę i mieszamy. Masę studzimy do temperatury pokojowej.

Masa serowa:
2 duże jajka
5 łyżek cukru (100 g)
700 g sera twarogowego zmielonego (lub wiaderkowego dobrej jakości)
1/2 szklanki mleka
1 opakowanie budyniu waniliowego
1 czubata łyżka mąki pszennej tortowej

Jajka ucieramy z 2 łyżkami cukru, dodajmy twarożek. Masę zagotowujemy. W mniejszej miseczce mieszamy (najlepiej mikserem) resztę cukru z mlekiem, mąką i proszkiem budyniowym. Dodajemy do masy serowej tak jakbyśmy gotowali tradycyjny budyń, powinna ona też uzyskać podobna konsystencję. 2 łyżki masy rozsmarowujemy na biszkopcie, następnie wykładamy plasterki gruszki i zalewamy pozostałą częścią masy budyniowej (jeszcze ciepłej). Ciasto studzimy przed wyłożeniem kolejnej masy.

Pianka czekoladowa:
600 ml mleka
1 opakowanie budyniu czekoladowego
3 łyżki cukru
2 łyżeczki żelatyny (z niewielka górką – namoczone w niewielkiej ilości mleka)
330 ml śmietanki (mocno schłodzonej)
50 g czekolady startej na tarce (opcjonalnie)

Z mleka, budyniu i cukru przygotowujemy budyń wg instrukcji producenta. Gorący zdejmujemy z palnika i dodajemy do niego namoczoną w zimnym mleku żelatynę – dokładnie mieszamy. Budyń odstawiamy do całkowitego wystudzenia. Musimy wyłapać moment kiedy zacznie nam tężeć żelatyna w jego składzie, należy też pilnować aby kożuch się nie utworzył, w tym celu możliwie jak najczęściej budyń należy pomieszać. Śmietankę ubijamy, dodajemy po łyżce przestudzonego budyniu, szybko miksujemy i powtarzamy (możemy też dodać czekoladę na tym etapie). Masę wylewamy na ciasto i wstawiamy do lodówki, aby stężała.

Na wierzchu ciasta układamy gruszki, które nam pozostały i oblewamy przestudzoną żelką winną. Ciasto raz jeszcze wkładamy do lodówki aż do jej stężenia.


Andrzejkowa uczta
Piecz - tak od podstaw

Serniki – który najlepszy?

Ranking serników to jest coś do czego się przymierzałam od jakiegoś czasu. Dłuższego. Zestawienie postanowiłam jednak rozszerzyć o „nieserniki”, które z jakiś powodów uznałam za ciasta mogące być dla nich miłą alternatywą. Wszystkie z podanych przepisów mogę śmiało polecić, a ich uszeregowanie oparte jest tylko na mojej subiektywnej ocenie. Bez wątpienia nie wypróbowałam też wszystkich serników, ani wszystkich, które upiekłam tu nie zamieściłam (bo nie zachwyciły mnie, miałam złej jakości zdjęcia lub zupełnie ich nie miałam, albo… czekają w kolejce do publikacji). Jeżeli macie ochotę na przekładańca to zapraszam do innego RANKINGU CIAST PRZEKŁADANYCH w którym na pewno znajdziecie coś o Was zachwyci ;) Przepisy jak zwykle dostępne są po kliknięciu w nazwę ciasta.

Sernik Chatka Puchatka (Baby Jagi lub Trójkąt) – ciasto bez pieczenia
Tłusty, paschowy, pyszny. Nie objadłam się nim, bo po pierwsze szybko zniknął, a po drugie cały czas w głowie pałętały mi się te kalorie ;) Podając go koniecznie pamiętajcie o uprzednim schłodzeniu. W mojej wersji ma lekko orzechowy i kawowy smak i chyba dlatego wylądował na tak wysokim miejscu. No dobrze – na pewno nie bez znaczenia jest też domowy twarożek. Na pocieszenie i zachętę dodam, że jest to sernik bez pieczenia,z wykorzystaniem gotowych herbatników. Zatem jest to idealna propozycja na lato. Z powodzeniem zastąpi Wam też lody ;)

Styropian
Ciasto bez wątpienia lubiane w mojej rodzinie, które piekłam już kilkukrotnie. Sama bardzo je lubię, a kokos idealnie współgra tu z całością. Nie jest to typowy sernik,a le w tej kategorii się znalazł, bo może być dla niego zamiennikiem. Czyli, jednak można upiec sernik bez twarożku ;)

Sernik snickersowy z bananami w karmelu
Pracochłonny, ale z pewnością wart uwagi. Idealnie sprawdzi się on w okresie jesiennym, kiedy to „takie” smaki za nami chodzą. Solidny, sycący sernik. O to chodzi.

roladki makowe w masie serowej
Sernik, bardziej makowiec, czy tam może przekładaniec? Ciężko powiedzieć. Mimo wszystko jest to bardzo smaczne ciasto dla mnie wielbicielki maku. Taki seromak tylko w wersji ciekawszej dla oka. Dla pozostałych jednak tych smaków było za dużo. Albo mak, albo gotowany sernik :) Oceńcie wy. Z pewnością nasycicie się jednym kawałkiem.

Sernik Metrowiec – szachownica
Winny murzynek przekładany masą sernikową. Powiedzmy, że kategoria smakowa Izaury, Cielaczka czy Poduszek. Jednak nie będziecie się ze mną kłócić, bo wiecie, ze wizualnie bije je na kolana ;) Polecam. Propozycja jak już wspomniałam smakowo dosyć tradycyjna, więc popyt na ten wypiek na pewno będzie.

Ciasto Poduszki
Lekko biszkoptowa babka, a w niej zatopiony serek. Lżejsza od szachownicy wersja sernika, ale i mniej spektakularna wizualnie (jak dla mnie).

Tradycyjny Kołocz Śląski z serem
Nie liczcie na to, że jest to przepis na ciasto dietetyczne. Kalorie rekompensuje smak. Bardzo ważne, aby do przygotowania użyć prawdziwego masła. Jest to ciasto drożdżowe nadziane twarożkiem z rodzynkami. Całość wieńczy posypka (taka a’la kruszonka z masła, cukru i mąki) i cukier puder. Uwaga, bo w oryginalnym przepisie, który dostałam nie podano ilości mleka, dlatego część należy użyć do zaczynu a resztę uzupełniać w trakcie wyrabiania aby uzyskać odpowiednią konsystencję.

Sernik z gotowanym budyniem i owocami
Wielki plus za nieopadanie. Jest nietłusty a zwarty. Do tego raczej mało kwaskowaty, dlatego warto wybrać właśnie takie owoce jak maliny czy wiśnie, choć bez wątpienia ucieszy też w jagodowej odsłonie. Czuć, ze jest to sernik i to raczej w tradycyjnej odsłonie.

Sernik z brzoskwiniami bezą i kokosową kruszonką
Może się wydawać, ze jest tu bogactwo smaków, jednak wszystkie ze sobą idealnie współgrają. Sernik przypomina trochę ten z rosą, ale owoce przyjemnie go ożywiają. Minusem jest lekko krusząca się na bezie kruszonka przez co kawałki w czasie krojenia nie są tak idealnie równe jakbyśmy chcieli.

Sernik z karmelizowanymi gruszkami
Aromatyczny deser. Gruszki nadają aromatu całemu sernikowi. Pycha. Choć może w tych całych okolicznościach ten ser ucieka gdzieś na drugi plan. Mimo wszystko warto. Szkoda, ze u mnie w tym roku na gruszki nie ma co liczyć.

Sernik kokosowy na czekoladowym spodzie
Babcia kilkukrotnie pytała się mnie o przepis. To raz zapomniała, to raz zgubiła kartkę a później nie pamiętałam już ja czego ile. Ale co w sieci to nie ginie. Na pewno też nie zginie receptura na sernik na kakaowym kruchym cieście z kwaskowatym kokosowym nadzieniem i warstwą kakaową.

Sernik orzechowy ze śliwkami
Intrygująca połączenie? Nie tylko tak może brzmieć ale i zaskakuje też smakiem ;) Zaskakuje bardzo pozytywnie. Jedliście kiedyś knedle ze śliwkami oblane masełkiem z cukrem i siekanymi orzechami? W mojej ocenie ten sernik bije powyższą propozycję. Minusem może być tylko sok wyciekający se śliwek w czasie pieczenia. Karmelizuje się i trudniej umyć blaszkę. Dobrze jest wyłożyć więc blaszkę papierem.

Pełnoziarniste ciasto z pianką i rabarbarem
Rabarbar bardzo lubię i tu ma u mnie plus (choć nie wiem czy połączenie typowego sernika i rabarbaru jest trafne… ale o tym innym razem). Ciasto z masą podobną do styropianu, acz bez kokosu którego trochę mi tu brakuje. Pamiętam, ze krojone na gorąco, dlatego wizualnie może nie zachwycać :)

Sernik z rosą
Klasyk nad klasykami. Na pewno smaczny, choć nie każdemu pasować może słodycz bezy. Sernik na pewno sporo zyskuje gdy do przygotowania spodu użyjemy najlepszego masła. Nie ma tu innych wyczuwalnych akcentów, dlatego w tym serniku jest to punkt na którym skupiają się nasze kubki smakowe.

Sernik Marmurkowy z chrupkową polewą
Problemy pojawiają się przy krojeniu. Trudno jest omijać chrupki w polewie. Niemniej rekompensuje to ciekawy wygląd. Mimo, ze mi ten sernik smakował, to gdzieś tam maruderzy mówili, ze za dużo tu kakaa w masie sernikowej przez co smakuje nieserowo. Ja jednak myślę, ze jest to propozycja dla właścicieli małych szkrabków, które z lubością na śniadanie proszą tylko o…. czekoladowe chrupki ;) Z całą pewnością to jest grupa docelowa. Dla tego podziwu w ich oczach, chyba warto.

Sernik Łzy Migdałowca
Bez wątpienia ciekawie wygląda. W smaku lekko orzechowy (czy migdałowy w zależności od tego czego użyjecie). Na pewno jest z nim trochę więcej roboty niż ze zwykłym sernikiem, ale myślę, że od święta warto :) Kule mają taką konsystencję, że sernik bez problemu można pokroić, są one wręcz niewyczuwalne pod naciskiem3noża. No i wiadomo… im więcej orzechów tym smak lepszy

Wilgotny sernik cytrynowy
Jest to sernik tradycyjnie robiony przez moją Babcię czy Matkę. Z okazji świąt, ale i na zwykłe niedzielne popołudnie. Z dużą ilością mleka, na cieście kruchym, prosty w wykonaniu, o uniwersalnym smaku. Wewnątrz jest wilgotny niczym budyń czy flan. Na pewno ni należy do tych zwartych, ciężkich ciast. Przed podaniem dobrze jest go schłodzić i nigdy nie należy go kroić tuż po wyjęciu z pieca.

Sernik light
Sernik, którym zajadać można się bez wyrzutów sumienia. Pominęłam sztuczne dosładzanie i stanęłam na dojrzałych bananach, których nie lubię poddawać obróbce termicznej. Ten test jednak zdały zaskakująco dobrze. Mimo wersji light sernik jest na tyle smaczny, ze z chęcią sięga się po drugi kawałek.

Sernik z pierniczkami w czekoladzie
Trochę za mało przyprawy korzennej, żeby w pełni ją poczuć. Trochę żałuję, ze nie wybrałam wersji z pierniczkami nadziewanymi marmoladą. Do tego jest to propozycja stricte świąteczna. Uwielbiam cynamon i przyprawę piernikową, a tu było mi jej troszkę za mało ;) Inni na to nie narzekali. Do tego piekąc sernik trzeba pamiętać o paru szczegółach… ale o tym już w notce.

Truskawkowo – różany sernik zebra
Nie lubię serników na zimno. Do tego ciasteczkowy spód jest dosyć kłopotliwy, dlatego unikam go ja ognia, a gdy trafię na przepis z jego użyciem automatycznie podmieniam na ciasto kruche. Niemniej sernik wygląda ciekawie a płatki róż zatopione w galaretce są rozwiązaniem niebanalnym.

A wszystkich posiadaczy Pinteresta zachęcam do obserwacji tablicy. Będziecie na bieżąco z każdą sernikową nowinką ;)

Sernik z gotowanym budyniem i owocami – czym się różni od zwykłego?

Gotowanie budyniu do sernika, niby słyszałam, ale zawsze byłam zbywana twierdzeniem, ze przecież to bez sensu i budyń i tak się „ugotuje” w serze w czasie pieczenia. Niby tak. Zachodu też jest trochę więcej. Budyń musi się wystudzić co zajmuje trochę czasu więc tego sernika nie można sobie upiec od tak „z biegu”. Jednak tym razem postanowiła jednak bliżej zbadać sprawę, właściwości, strukturę, smak i ocenić. Zachodu więcej, ale i więcej możliwości. Pod lupę wzięłam ten przepis i mimo iż nie użyłam jagód, a zdecydowałam się na inne owoce (sernik piekłam w wersji malinowej i wiśniowej) to uważam, że sprawdza się w duecie z nimi perfekcyjnie! Jest to chyba jedna szansa by zrobić nietłusty (zwarty zbity – nie wszyscy takie lubią) sernik nie pozbawiając go owoców. W starym przepisie na podobną ilość mleka, a z wykorzystaniem nieugotowanego budyniu nie dałoby się wrzucić na wierzch owoców (chyba, że upieklibyśmy kruche z owocami i na górze zapiekli masę sernikową), bo te utonęłyby. No może te jagódki by się utrzymały. Może. Kolejna kwestia jest konsystencja – ten sernik faktycznie jest bardziej zwarty mimo dużej ilości mleka, ale to dlatego że zawiera tak na prawdę dosyć sporo proszku budyniowego. Nie zrozumcie mnie źle, nie jest on suchy (chyba, że użyjecie chudego, grudkowatego, złej jakości sera), sprawia po prostu wrażenie bardziej solidnego. Niewątpliwie ma on jedną niepodważalną zaletę (w porównaniu do wszystkich jakie do tej pory upiekłam, a były ich dziesiątki) – nie opada. Nic a nic. Ani o milimetr. Może nie da się tego tak spektakularnie zaobserwować, gdy pokryjemy go grubą warstwą owoców i kruszonki, ale obserwowałam go w piekarniku, bacznie przyglądałam się w czasie krojenia. Coś wspaniałego dla osób, które zaczynają pieczenie serników i ciast tego typu. Przetestujcie ;) Ocenicie, wtedy sami. Aaa… no i przymierzam się do zrobienia rankingu z sernikami. Ten za jakiś czas, pewnie jeszcze w wakacje.

Ciasto
200 g masła
100 g cukru
jajko
3 – 4 łyżki śmietany
1/2 łyżeczki sody
400 g mąki pszennej tortowej
+1 czubata łyżka kakao

Masło cukier, śmietanę i jajko razem zagniatamy dodajemy stopniowo przesianą mąkę z sodą. Ciasto wkładamy na godzinę do lodówki. 2/3 ciasta wylepiamy foremkę 25 na 35 cm wyłożoną papierem. Do reszty ciasta dodajemy kakao, zagniatamy i wkładamy do zamrażarki na czas przygotowania nadzienia.


Masa serowa:
budyń => 600 ml mleka, 1/2 szklanki cukru, 2 budynie śmietankowe
4 jajka
1/2 szklanki cukru
1 kg zmielonego twarogu
1 opakowanie budyniu śmietankowego
czubata łyżka mąki ziemniaczanej
+ 2 szklanki owoców (malin, wiśni – mogą być też mrożone)

Z podanych składników gotujemy budyń (można to zrobić dzień wcześniej) – studzimy. W misce ucieramy jajka, cukier i przestudzony budyń. Dodajemy twarożek oraz proszek budyniowy i mąkę. Masę wylewamy na jasny spód sernikowy. Na wierzchu układamy owoce. Ciasto kakaowe ścieramy na tarce o dużych oczkach – posypujemy nim sernik. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez godzinę.

Z dziećmi i dla dzieci 2016Uczta pod gołym niebem 2016Piecz - tak od podstaw
Dzień polskiej żywności 2016