Archiwa tagu: truskawki

Placek drożdżowy z truskawkami i morelami

Dzisiaj przepis na coś prostszego. Wypróbowałam przy okazji inna metodę robienia kruszonki – na gorąco. Dobrej zabawy i spokojnego weekendu ;)

Ciasto drożdżowe:
zaczyn: 30 g drożdży, 1 szklanka ciepłego mleka, 1 łyżka cukru 1 łyżka mąki
450 g mąki
2 łyżki cukru
szczypta soli
2 łyżki śmietany
60 g roztopionego masła

Wszystkie składniki na zaczyn łączymy ze sobą i odstawiamy na kwadrans. W międzyczasie do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier i sól oraz śmietanę. Gdy rozczyn zacznie się pienić, wlewamy go do miski i wyrabiamy ciasto. Gdy powstanie jednolita kula stopniowo dolewamy masło. Ciasto odstawiamy na godzinę lub 1,5 go wyrośnięcia. Wylepiamy nim foremkę 25 na 35 cm lub dużą tortownicę. Czekamy jeszcze 30 min, aby podrosło.

Nadzienie:
400 g serka homogenizowanego waniliowego
2 jajka
2 łyżki cukru (w zależności od słodkości serka, może być mniej)
1 łyżka mąki pszennej
1 szklanka truskawek
około 10 moreli (przepołowionych oraz wypestkowanych, można je też sparzyć i zdjąć skórkę)

Jajka ubijamy z cukrem, gdy staną się puszyste, dodajemy do nich serek oraz łyżkę mąki. Wylewamy an podrośnięte ciasto drożdżowe. Na cieście układamy kawałki owoców.

kruszonka na gorąco:
100 g masła
100 g cukru
100 g mąki
100 g płatków owsianych (jeżeli ktoś nie lubi, może zamienić na mielone orzechy, kokos lub mąkę)

masło umieszczamy w rondelku i rozpuszczamy, gdy stopnieje, dodajemy cukier, zanim zacznie się karmelizować dosypujemy mąkę i płatki. kruszonką posypujemy placek. Pieczemy go w temperaturze 175 stopni przez 35 – 40 minut. Kroimy po wystudzeniu.


Rolada wypełniona kremem z pieczonych truskawek

Na facebooku już z niecierpliwością czekaliście na przepis na to ciasto. I jest na co wyczekiwać ;) Ciasto jest delikatne i pyszne. Za długo zasiedziałam się na słońcu, zbierając truskawki do kremu… i tak oto przetrzymałam biszkopt minutę dłużej niż powinnam. A to warunkuje sukces biszkoptowej rolady :D Na szczęście, problematyczne zwijanie w pełni wynagrodziła smakiem. Pochwała jednej z Czytelniczek skłoniła mnie do zgłoszenia receptury do konkursu. A niech raz w końcu coś wygram ;) A tu link do strony www.uczymyjakslodzic.pl.

Biszkopt:
5 jajek
6 łyżek cukru Nordzucker:marka Sweet Family
2 łyżki oleju
4 łyżki maki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
+ około 20 dag kremu orzechowo czekoladowego

Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę i stopniowo dodajemy 3 łyżki cukru. Żółtka wkładamy do osobnej miski i ucieramy z cukrem na kogel mogel, pod koniec procesu, dodajemy olej. Ubite białka i żółtka łączymy ze sobą. Mąki przesiewamy przez sitko – dodajemy do masy jajecznej, mieszając łyżką.

Dużą blaszkę – na cały piekarnik, wykładamy papierem do pieczenia. Rozprowadzamy na nim masę biszkoptową i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez około 20 minut. Biszkoptu należy bardzo pilnować, gdyż wysuszony trudniej jest zwinąć.

Zaraz po wyjęciu biszkoptu z pieca, zdejmujemy papier, a biszkopt zawijamy w ściereczkę (posypaną mąką ziemniaczaną). Zostawiamy do wystudzenia, a następnie smarujemy od wewnątrz kremem orzechowo-czekoladowym.

krem:
300 g truskawek
2 łyżki cukru Nordzucker:marka Sweet Family
1 łyżka octu balsamicznego
1 opakowanie galaretki truskawkowej
1 łyżka żelatyny
150 g gęstego jogurtu
400 ml śmietanki
+ świeże truskawki

Robimy wg wskazówek wskazanych na stronie. Należy kliknąć w link.

1/3 kremu odstawiamy na bok. Do reszty dodajemy pokrojone w ćwiartki truskawki. Posmarowany od wewnętrznej strony biszkopt napełniamy kremem z truskawkami i zawijamy na kształt rolady. remem bez kawałków truskawek smarujemy wierzch zawiniętego ciasta, a widelcem robimy chaotyczne wzorki. Wstawiamy do lodówki, na minimum godzinę.

Dekoracja:
200 ml śmietanki kremówki
1 łyżka cukru Nordzucker:marka Sweet Family
1 łyżeczka żelatyny (i odrobina wody do namoczenia)
kilka średniej wielkości truskawek i listki mięty
biała czekolada – wiórki

Śmietankę, dobrze schłodzoną ubijamy na sztywno z cukrem. Utrwalamy rozpuszczoną żelatyną. Krem wyciskamy przez szprycę na wierzch rolady i ozdabiamy truskawkami, mięt oraz wiórkami czekolady. Przed podaniem wkładamy na godzinę do lodówki.



Cukier z głową

Krem z pieczonych truskawek – początek Kremowej Serii

Lekki i orzeźwiający… taki jak być powinien! Do wykorzystania w sezonie truskawkowym – obowiązkowo. Jednak, ma on taki plus, że z powodzeniem można wykonać go z owoców mrożonych. Ja sięgam po niego sezonowo – w maju i czerwcu. Pesteczki, w zupełności nie przeszkadzają, za to samo pieczenie… wydobywa z truskawek cały ich aromat. Koniecznie zanotujcie. Taki akcentem rozpoczynam „kremową serię” :) Mama nadzieje, że ten projekt Wam się przyda w przyszłości do tworzenia nowych kompozycji i wyjaśni ewentualne wątpliwości.

Na facebooku uchyliłam już rąbka tajemnicy… i pokazałam jak genialnie można wykorzystać krem ;) Lajkujcie w panelu bocznym, żeby być na bieżąco! =>

Krem z pieczonych truskawek:
300 g truskawek
2 łyżki cukru
1 łyżka octu balsamicznego
1 opakowanie galaretki truskawkowej
1 łyżka żelatyny
150 g gęstego jogurtu
400 ml śmietanki
+ świeże truskawki (opcjonalnie, w sezonie)

Umyte, pozbawione szypułek truskawki przekładamy do żaroodpornego naczynia. Zasypujemy cukrem i polewamy octem. Pieczemy około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Do gorących truskawek dodajemy żelatynę i galaretkę – blendujemy na gładką masę. Gdyby żelatyna nie chciała się rozpuścić, truskawki podgrzewamy. Gdy masa przestygnie, dodajemy przygotowany jogurt.

Schłodzoną śmietankę ubijamy na sztywno, dodajemy powoli masę truskawkową. Powinna być ona w temperaturze pokojowej, ale nie powinna być ścięta! Gotowym kremem możemy przekładać biszkopty.

Podana porcja wystarczy na jedną, dużą roladę biszkoptową lub samodzielną warstwę kremu w biszkopcie.

Do czego:
- przełożenie biszkoptu
- jako samodzielny deser, podany z owocami i waflami
- do tortu (nie nada się jednak pod masę cukrową)
- do kruchych babeczek (wtedy bardziej będzie pasowała cięższa wersja, z większą ilością śmietanki, a mniejszą jogurtu)

Rady:
- zamieniając jogurt na śmietankę, uzyskamy bardziej stabilny krem którym można wykonać proste dekoracje
- ja wolę wersję lżejszą – 200 ml śmietanki na 350 jogurtu, jednak wtedy krem przypomina piankę, bardzo płynną na początku
- można wykorzystać jogurt grecki i bawić się proporcjami
- śmiało można sięgnąć po truskawki mrożone, choć powinny wtedy spędzić chwilę więcej w piecu
- jest to krem na żelatynie, najlepiej przechowywać do w lodówce

Propozycje:
Całuśnik Truskawkowy

Tort morelowo truskawkowy z galaretkową wyspą

Ten tort robiłam już tydzień temu w międzyczasie sezon truskawkowy zaczął się na dobre. Zatem największą stratą, byłoby decydowanie się na ciasto bez ich udziału. U mnie propozycja godna inauguracji… tortowa. Czy coś bym zmieniła? Być może nasączyłabym nieco biszkopt syropem z czarnego bzu. Tak czy siak, tort smakował gościom. Był zarazem treściwy, jak też lekki i orzeźwiający.

Biszkopt:
4 duże jajka
6 łyżek cukru
2 łyżki oleju
1 łyżka mąki ziemniaczanej
4 łyżki mąki pszennej tortowej

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę, dodajemy stopniowo 3 łyki cukru. Żółtka ucieramy na kogel mogel z resztą cukru, po czym dolewamy cienkim strumieniem olej. Obie masy łączymy. Mąki przesiewamy, dosypujemy, delikatne mieszając biszkopt łyżką. Pieczemy w dużej tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia w temperaturze 175 stopni przez około 30-35 minut. Po wyjęciu z pieca biszkopt w blaszce rzucamy na podłogę z wysokości 50 cm. Po wystudzeniu biszkopt dzielimy na dwa blaty

Konfitura:
ok. 25-30 dag moreli
1 szklanka cukru
2 łyżki galaretki z kwiatów czarnego bzu

Owoce kroimy na mniejsze kawałki i zasypujemy cukrem – smażymy na średnim ogniu aż się rozpadną i dodajemy galaretkę. Przed wyłożeniem na ciasto, studzimy.

Krem maślany na bezie szwajcarskiej:
100 g miękkiego masła
1 białko z dużego jaja
2 łyżki cukru
1-2 łyżki galaretki z kwiatów czarnego bzu

Masło ubijamy w jednej misce na puszystą masę i dodajemy galaretkę. W drugiej misce ubijamy na sztywną bezę białko, dodajemy stopniowo cukier. Ubite białko łączymy razem z masą maślaną, krem jest gotowy, gdy będzie jednolity.

Galaretka z owocami:
2 opakowania galaretki truskawkowej
2 1/2 szklanki wody (z części wody można zrezygnować na korzyść syropu z moreli)
kilka moreli z puszki (lub podgotowanych)
1 szklanka truskawek

Galaretkę rozpuszczamy w gorącej wodzie. Morele i truskawki kroimy w mniejsze kawałki, zalewamy wystudzoną galaretką, a następnie przelewamy do wyłożonej folią spożywczą miski w kształcie kopuły (należy się upewnić, że jest ona nieco mniejsza od tortownicy). Aby przyśpieszyć proces, galaretkę wstawiamy do lodówki aż porządnie stężeje. Przed ubiciem śmietanki, galaretkę wyjmujemy z miski.

Krem śmietankowy:
600 ml śmietanki kremówki
3 – 4 łyżki galaretki z czarnego bzu
1 łyżka cukru pudru (opcjonalnie)
1 duża łyżka żelatyny (namoczona w odrobienie wody)

Schłodzoną śmietankę ubijamy na sztywno, do rozpuszczonej żelatyn dodajemy galaretkę i dwie łyżki śmietanki – dodajemy do masy. Gdyby krem był jeszcze zbyt mało słodki, dodajemy cukru.

Dekoracja:
kilka moreli
kilka truskawek
ok. 200 – 300 ml śmietanki (na boki tortu i dekorację)
1 łyżka cukru pudru do śmietanki
kilka kostek białej czekolady (wiórki dookoła)
drażetki mleczne

Tort dekorujemy po jego wstępnym schłodzeniu.

Składamy:
biszkopt
konfitura morelowa
krem maślany na bezie szwajcarskiej
biszkopt
konfitura morelowa
2 – 3 łyżki kremu śmietankowego
galaretka z owocami – ułożona na środku
pozostały krem śmietankowy

Ciasto truskawkowo – brzoskwiniowe

Upiekłam sobie ciasto – miało być dla mnie. Wiosenny zapach truskawek skusił mnie, musiałam zatem porwać trochę do domu. Nie ważne, że wyjeżdżałam i nie miałam nawet kiedy zjeść, ani zabrać ze sobą. To nie babka, które jest w stanie przetrzymać kilkugodzinną podroż pociągiem. Szkoda było mrozić, szkoda było przecierać na mus czy sos. Miało nie być ciasta, a powstało. Wieczorem skubnęłam kawałek, a jako, że użyłam jogurtu 0% to nawet można powiedzieć, że jest lekko fit. Na pewno po jednym kawałku z przyjemnością skusicie się na dokładkę. Co potwierdzają zdarzenia zastałe. Gdy wróciła następnego dnia w nocy i cichutko zajrzałam do lodówki, zastałam w niej jedynie talerz z kilkoma, brązowymi okruchami. Nie pamiętam kiedy ostatnio blacha ciasta zniknęła mi sprzed oczu w takim tempie… Zatem polecam – od razu podwójną porcję :)

Biszkopt:
3 jajka
4 łyżki cukru
2 łyżki oleju rzepakowego
2 łyżki mąki pszennej tortowej
1 łyżka maki ziemniaczanej
1 łyżka, płaska kakao

Białka oddzielamy od żółtek, dodajemy po połowie cukru do żółtek, które ucieramy na kogel mogel, pod koniec dodając olej. W drugiej misce białka ubijamy na sztywną pianę i dodajemy cukier – obie masy łączymy. Mąkę wraz z kakao przesiewamy i dodajemy do biszkoptu. Pieczemy w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w temperaturze 180 stopni przez 20 minut. Biszkopt studzimy. mi się śpieszyło – przyśpieszyłam to przekładając go na zimną blaszkę.

krem brzoskwiniowy:
330 ml śmietanki
350 g jogurtu smakowego – brzoskwiniowego
2 opakowania galaretki brzoskwiniowej (lub tak jak u mnie, owoce egzotyczne)
1 szklanka gorącej wody

W gorącej wodzie rozpuszczamy galaretki, dodajemy następnie jogurt. Dobrze schłodzoną śmietankę ubijamy, a następnie dodajemy wystudzoną, lekko tężejącą galaretkę – powoli, partiami. Krem wykładamy na biszkopt.

Galaretka z truskawkami:
500 g truskawek – najlepiej świeżych
3 opakowania galaretki truskawkowej
1 litr gorącej wody

Galaretki rozpuszczamy we wrzątku. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia. Cienką warstwę galaretki wylewamy na krem, następnie układamy połówki truskawek, większe sztuki podzieliłam też na ćwiartki. Wstawiamy do lodówki an pół godziny. Truskawki oblewamy resztą galaretki wstawiamy an – 3 godziny do lodówki, aby galaretka dobrze się ścięła.


Charlotte z truskawkami i waniliową pianką

Tak, dzisiaj coś trudniejszego. Jednak przyznam, że to jedno z lepszych ciast jakich zdarzało mi się spróbować ostatnio – tych własnych, tych z cukierni i generalnie wszystkich. proponuję Wam dwie wersje – pracochłonną z biszkoptami Ladyfingers (przepis po kliknięciu) własnego wyrobu jak i z takimi sklepowymi.Przyznam się do małej wpadki – unikniecie tego błędu co ja. Pierwotnie, szlakiem Sosny – miałam elegancko obłożyć Charlotte truskawkami – niestety uprzedzili mnie. Postanowiłam plasterki ostatnich truskawek zalać żelem. Niestety Spowodowało to, że te przestały być chrupkie i w strategicznych miejscach zaczęły się wyginać. Pomińcie ją – to nie do tego ciasta. Druga rzecz – ciasto najlepiej smakuje wyjęte wprost z lodówki i wtedy wyraźnie widać tą piankową, puszystą strukturę. Ale biszkopty nie lubią wilgotnych miejsc… dlatego jeżeli Charlotte ma się prezentować na prawdę dobrze powinna być podana optymalnie 3 godziny po przygotowaniu. W smaku – polecam, bo nie ma lepszej :)

Biszkopt:
2 większe jajka
3 łyżki cukru
2 czubate łyżki mąki pszennej tortowej
1 łyżeczka maki ziemniaczanej
1 łyżka oleju
+ biszkopty Ladyfingers – u mnie 2/3 przygotowanej porcji

Biszkopt przygotowujemy podobnie do Ladyfingers, na końcu dodając olej. Pieczemy w dużej tortownicy wyłożonej papierem – 20 minut w 180 stopniach.Biszkopt studzimy i usuwamy papier.
Na dno kładziemy biszkopt, a dookoła umieszczamy Ladyfingers (gdy są nierówne – przycinamy). Ja gorąco polecam metalowe pierścienie, które da się regulować – bez nich tortu bym nie chciała piec. Możecie też wykorzystać zapinana foremkę w której piekliście biszkopt.
Krem truskawkowy:
1 opakowanie budyniu truskawkowego (ewentualnie malinowego)
600 ml mleka
3 – 4 łyżki cukru
400 ml śmietanki kremówki (30 lub 36%)
1 łyżka żelatyny (latem ilość można zwiększyć, w wielkie upały – nawet podwoić) – rozpuszczona w 2 – 3 łyżkach wody
+ truskawki (około 400 g)

Gotujemy budyń wg zaleceń producenta w podanej w przepisie ilości mleka. Budyń studzimy (!!! – ważne, inaczej krem się rozpłynie). Śmietankę dobrze chłodzimy, latem radzę ją nawet włożyć na 30 minut do zamrażarki. Żelatynę zalewamy wodą, a następnie rozpuszczamy, nie dopuszczając do wrzenia. Ma być płynna i klarowna. Śmietankę ubijamy – najlepiej mikserem. Zdarzyło mi się ubijać 36% ręcznie trzepaczką, ale zajęło to dwukrotnie więcej czasu, z 30 byłoby ciężko. Do śmietanki dodajemy po łyżce budyniu – szybko miksujemy, dodajemy etc. 2- 3 łyżki kremu mieszamy z żelatyną (przed dodaniem sprawdzamy czy ta dalej jest płynna), a następnie całość wlewamy do miski z mesztą kremu i mieszamy dokładnie. Odrobinę kremu rozsmarowujemy na biszkopcie. Układamy truskawki – umyte i suche. Zalewamy następnie resztą kremu. Wkładamy do lodówki. W międzyczasie robimy piankę waniliową.


Pianka waniliowa:
300 ml śmietanki kremówki
1 małe opakowanie serka homogenizowanego waniliowego (140 g)
1 opakowanie cukru wanilinowego
1 łyżka cukru
2 łyżeczki żelatyny rozpuszczone w 2 łyżkach wody – uwagi jak powyżej

Dobrze schłodzoną śmietankę ubijamy na sztywno wraz z cukrem i cukrem wanilinowym. Do rozpuszczonej żelatyny dodajemy serek, a następnie całość wlewamy do miski z bitą śmietaną i dokładnie mieszamy. Wylewamy na masę truskawkową i dowolnie dekorujemy. Wstawiamy do lodówki, aby krem stężał.

Wiosenne słodkości 2016Piecz - tak od podstawTruskawkowe szaleństwo 2016
Milion smaków truskawek - edycja trzecia