Archiwa tagu: twaróg

Plecione drożdżówki z twarożkiem i kruszonką

Kto skusi się na aromatyczną, wilgotną i obsypaną kruszonką drożdżówkę? Nie widzę sprzeciwu :) Przyznam się, że drożdżówki wyglądają zachęcająco, jednak dopiero smak ostatecznie do nich przekonuje. Wtorek? I co z tego. Prawie nie grzeszymy, gdy pozwolimy sobie na to raz w roku… na Dzień Dziecka :D

Ciasto:
1 szklanka mleka
35 g drożdży
4 łyżki cukru
2 łyżki śmietany lub jogurtu
450 g mąki pszennej tortowej
100 g masła (roztopionego i przestudzonego)
+ do posmarowania: mleko z cukrem pudrem

robimy rozczyn – mleko podgrzewam do temperatury ciała, dodajemy do niego łyżkę cukru i łyżkę maki oraz wkruszamy drożdże. Odstawiamy na 15 minut. W międzyczasie roztapiamy masło, a do miski wsypujemy mąkę, robimy zagłębienie i dodajemy tam cukier i jogurt. Gdy rozczyn się spieni, dodajemy go do miski z mąką i wyrabiamy elastyczne ciasto – na koniec dodajemy stopniowo, po łyżce masło. Takie ciasto odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.

Nadzienie:
500 g twarożku
1 jajko
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka ekstraktu migdałowego lub waniliowego
2 łyżki jogurtu (gdy twaróg będzie rzadki, można pominąć)
1 czubata łyżka kaszki manny

Twaróg rozgniatamy widelcem, dodajemy resztę składników.

Ciasto drożdżowe wałkujemy na duży prostokąt (u mnie pół blatu stołu kuchennego), 2/3 ciasta smarujemy nadzieniem, a następnie składamy „na trzy”. Z ciasta odkrawamy pasy – u mnie wyszło ich 15. każdy pasek ciasta nacinamy wzdłuż, nie przecinając do końca. Przeplatamy ze sobą oba końce i zlepiamy. Drożdżówki układamy na blaszce do pieczenia, pamiętając o odstępach. Wkładamy do piekarnika i ustawiamy go na 15o stopni.

kruszonka:
4 łyżki cukru
1/2 szklanki płatków owsianych błyskawicznych
1/2 szklanki mąki pszennej
60 g masła

Z podanych składników zagniatamy sypką kruszonkę. Gdy drożdżówki wyrosną, a zanim się zrumienią, smarujemy je mlekiem z cukrem i posypujemy kruszonką. Wkładamy z powrotem do pieca, zwiększamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy do zrumienienia.

Kokosowo – limonkowe ciasto jogurtowe z serem i borówkami

Fantastyczne ciasto po które chce się sięgać i sięgać… Składniki idealnie do siebie pasują. Kremowy kokos, orzeźwiająca nuta cytrynowa i borówki amerykańskie, u mnie mrożone. Kruszonka przyjemnie chrupie pod zębami, a masło podkreśla kremowy smak kokosu. Na przywitanie wiosny, polecam :)

Ciasto
250 g jogurtu
150 g oleju rzepakowego
200 g cukru
2 jajka
sok z 1/2 cytryny
sok i skórka z 1 limonki
100 g wiórków kokosowych
300 g mąki pszennej
1 łyżeczka sody

W misce mieszamy jogurt, olej, jaja, cukier wraz z sokiem z cytrusów i skórką z limonki. Można to zrobić trzepaczką lub widelcem. Mąkę przesiewamy z sodą i wraz z wiórkami stopniowo dodajemy do masy. Dużą tortownicę smarujemy margaryną i posypujemy bułką tartą. Wylewamy ciasto, a na nim układamy ser i owoce.


Nadzienie:
300 g zmielonego twarogu tłustego
2 łyżki cukru
2 łyżki jogurtu
1 łyżka budyniu śmietankowego w proszku
200 – 250 g borówek amerykańskich mrożonych (odsączonych z wody, jeżeli taka jest)

Twarożek mieszamy z jogurtem i cukrem, dodajemy proszek budyniowy. Wykładamy na surowe ciasto i posypujemy borówkami, ewentualnie innymi owocami (jagody, maliny, jeżyny).


Kruszonka
50 g masła
50 g cukru
50 g płatków owsianych
50 g mąki pszennej
2 łyżki wiórków kokosowych (opcjonalnie)

Wszystkie składniki rozcieramy między palcami. Posypujemy ciasto i pieczemy godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Studzimy w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami. Kroimy po wystudzeniu.

Sernik czekoladowy ze słonecznikiem i musem

Ostatnia okazja na coś słodkiego, rozpustnego przed postem. Tak, teraz podchodzi się do niego bardziej liberalnie. Niemniej sernik godny jest polecenia. Konkretny, kremowy z dużą dawką białej czekolady i musu czekoladowego – już na zimno. Całość dopełnia przepyszny słonecznik w karmelu, który wydobywa z niego cały aromat i stanowi dominujący akcent w cieście.

Ciasto półkruche:
150 g masła
100 g cukru
1 niewielkie jajko
2 łyżki śmietany
250 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Z podanych składników zagniatamy ciasto i wstawiamy na pół godziny do lodówki. Po tym czasie wylepiamy nim foremkę 25 na 35 cm.

Słonecznik w karmelu:
2 łyżki masła
1/2 szklanki cukru
3 łyżki śmietanki kremówki
1 szklanka wyłuskanego słonecznika

Masło cukier i śmietankę gotujemy w rondelku o grubym dnie, aż zacznie się pienić. Dodajemy wtedy słonecznik i mieszając od czasu do czasu, obserwujemy aż cukier znów będzie płynny. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Gorący słonecznik wylewamy na nią i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 220 stopni na 10 – 15 minut aż całość nabierze intensywnie karmelowego koloru. Po wyjęciu z pieca odstawiamy na pół godziny, siekamy nożem na kawałki i wysypujemy na ciasto. Przed wyłożeniem masy serowej podpiekamy przez kwadrans w 200 stopniach.

Masa serowa:
1 kg twarogu
3 duże jajka (lub 4 średnie)
4 łyżki cukru
400 g śmietany
250 g białej czekolady (50 g siekamy na kawałki, dwie tabliczki rozpuszczamy z dodatkiem kilku łyżek mleka)
2 opakowania budyniu śmietankowego

Jaja ucieramy chwilę z cukrem, następnie nie przestając ubijać dolewamy, płynną ale nie gorącą czekoladę. Do masy czekoladowo-jajecznej dodajemy twaróg, śmietanę, kawałki czekolady i proszek budyniowy. Tak przygotowaną masę wylewamy na podpieczony spód. Temperaturę redukujemy do 170 stopni i pieczemy około godziny, do ścięcia się sernika.

Pianka czekoladowa (mus):
2 i 1/2 szklanki mleka
5 łyżek cukru
1 łyżka kakao z górką
1 opakowanie budyniu czekoladowego
2 łyżeczki (9g) żelatyny namoczonej w odrobinie mleka
330 ml schłodzonej śmietanki 30%

Z mleka, cukru, kakao i proszku budyniowego przygotowujemy budyń. Zanim mleko się zagotuje, żelatynę w kubku czy szklance zalewamy kilkoma łyżkami mleka w temperaturze pokojowej (po chwili powinno zacząć gęstnieć), gdy budyń zdejmiemy z ognia, dodajemy tą żelatynę do środka i energicznie mieszamy, tak aby się rozpuściła. Gdy masa wystygnie budyń miksujemy i przystępujemy do ubijania śmietanki. Gdy będzie ona gęsta, dodajemy po łyżce budyniu, aż do wyczerpania. Kremem smarujemy upieczony sernik i posypujemy wiórkami z białej czekolady. Wstawiamy do lodówki, aby stężał.

Prekmurje Gibanica – słoweńskie ciasto przekładane

Nie ciasto a eksplozja smaków. Być może niejednego może ona przerastać. Przepis co za tym idzie do najkrótszych nie należy. Nie trudno się temu dziwić, skoro w skład ciasta wchodzą dwa rodzaje ciasta… i 4 rodzaje nadzień. Nie mówiąc o „sklejaczu” i polewie. Poza faktem, że trochę zmywania nas niechybnie czeka, ciasto nie jest ani skomplikowane ani nie wymaga od nas posiadania wyszukanych składników – całość znajdziemy w zwykłym spożywczaku. Najwięcej zabawy jest tutaj z ciastem strudlowym, które wymaga odrobiny wyczucia. Aby móc przejść do przygotowań musiałam się nieco nagimnastykować, ponieważ ciasto nie jest wypiekane przez polskich blogerów (chyba, że cichaczem, bez publikowania ;) ) i podpatrzyć niczego się nie dało. Ale gdzie jest wyzwanie – tam jestem ja. A, że czas na to ciasto akurat nastał (jest to słoweński wypiek świąteczny) to powstrzymać nie mogło mnie nic. Challenge accepted. Finalnie stanęło na tłumaczeniu przepisu z języka w którym nie znam ani słowa, kierując się wskazówkami Googla i doświadczeniem życiowym… po czym odkryłam tłumaczenie angielskie (sic!). Zajrzyjcie na Bite my cake i oceńcie proszę jak mi poszło :) Mam porównać to połączenie smakowe do innego na ziemiach polskich znanego? To taki bogatszy sero-mako-jabłecznik, konkretniej wzbogacony jeszcze o orzechy. Zachęcam do wypróbowania!

Ciasto kruche
200 g mąki (połowa krupczatki, a połowa zwykłej tortowej)
100 g zimnego masła
szczypta soli
ok 1 uncji zimnej wody (100 ml)

Masło kroimy na kawałki, dodajemy pozostałe składniki i zagniatamy dodając wody. Gotowe ciasto wkładamy na min. pół godziny do lodówki. Po tym czasie ciasto wałkujemy na grubość 5 mm (forma 25/26 na 35/36 cm) i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni na złoto.

Ciasto do przekładania (strudlowe)
800 g mąki
1 jajko
1 łyżka oleju
szczypta cukru
letnia woda do zagniatania ciasta

Przesiewamy mąkę i robimy dołek w środku, dodajemy do niego olej, cukier, sól i jajko. Wodę dodajemy stopniowo, tak aby uzyskać gładką, jednolitą konsystencję. Wyrobione ciasto przekładamy na blat podsypany lekko mąką i wyrabiamy aż przestanie się kleić, smarujemy masłem i dajemy mu odpocząć około 30 minut. Ciasto dzielimy na 9 części (ma być cienkie, możemy mieć problemy ze zmieszczeniem całości na stolnicy) i wałkujemy ciasto na kształt prostokąta a następnie jeszcze lekko rozciągamy rękami. Szerokość ciasto powinna nieco przekraczać brzegi foremki.

Nadzienie z maku
200 g maku mielonego
70 g cukru
1 opakowanie cukru wanilinowego

Składniki mieszamy ze sobą, dzielimy na dwie części. Uwaga – nie nada się tu masa z puszki.

Farsz z ricotty
800 g sera, najlepiej ricotty (używając twarogu z wiaderka dobrze jest dodać łyżkę budyniu waniliowego do masy)
70 g cukru pudru
1 opakowanie cukru wanilinowego
szczypta soli

Mieszamy ze sobą składniki, możemy dodać żółtko. Dzielimy na dwie części.

Nadzienie orzechowe
200 g orzechów (oryginalnie włoskich, mielonych)
70 g cukru pudru
1 opakowanie cukru wanilinowego

Miksujemy orzechy z cukrem i dzielimy na dwie części.

Nadzienie jabłkowe:
1 kg startych jabłek (przed dodaniem do ciasta odsączamy z nadmiaru soku)
90 g cukru pudru
1 opakowanie cukru wanilinowego
sok z 1 cytryny (u mnie z połówki pomarańczy)

Jabłka dosładzamy i skrapiamy sokiem z cytryny. Zapobiegawczo warto dodać też łyżkę bułki tartej (masa będzie bardziej zwarta i stabilna). Dzielimy na pół.

Śmietana- do przełożenia między warstwami
8 uncji śmietany (ok 800 g)
3 jajka
100 g roztopionego masła (masa makowa i orzechowa)

Oddzielamy białka od żółtek i ubijamy je na sztywną pianę, jak na bezę. Dodajemy żółtka a następnie ręcznie mieszamy ze śmietaną. Sos dzielimy sobie mniej więcej na 8 równych części. Masłem skrapiać będziemy warstwę makową i orzechową.

wierzch:
250 g kwaśnej śmietany
1 żółtko

Ciasto składamy zaczynając od kruchego spodu. Każdą z mas dzielimy na pół, będą stanowiły osobne warstwy przełożone ciastem strudlowym. Zaczynamy od nadzienia makowego, serowego, orzechowego a kończymy na jabłkowym. Przed przełożeniem każde nadzienie oblewamy sosem ze śmietany. Ciasto strudlowe powinno nieco wykraczać poza brzegi naszej foremki, choć nie jest to konieczne. Ciasto wykańczamy mieszając ze sobą śmietanę z jajkiem i wylewając na wierzch, nakłuwamy w kilku miejscach. Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni i pieczemy mniej więcej przez godzinę i 15 minut. Teoretycznie warstwy ciasta strudlowego powinny zawijać się jak wąż warstwami, ale nie widzę przeszkód, aby podzielić je na mniejsze części i osobno wałkować na kształt prostokąta. Przyznam się szczerze, że w mojej standardowej foremce 25 na 35 cm ciasto ledwo się mieściło i patrząc na ilość składników bałam się, że nadzienie zacznie wypływać bokami. Niby wszystko lekko jeszcze siadło, ale pewnie lepsza okazałaby się foremka 30 na 40, jeżeli taką macie. Przed podaniem ciasto można oprószyć cukrem pudrem.

A tutaj znajdziecie krótki filmik i zobaczycie mniej więcej jak to ma wyglądać :) Bawcie się dobrze.

Sernik Kapłański

Nieoczekiwanie i nieplanowanie stałam się posiadaczką pokaźnej ilości domowego twarożku. Niestety nie mam niczego czym mogłabym go zmielić (a szkoda) w sumie to maszynka do mielenia jest gdzieś tam w moich planach od 2 – 3 lat, ale być może nie trafiła jeszcze na takie promocje jak bym chciała, a zawsze po drodze pojawiają się pilniejsze wydatki. Mimo wszystko domowy ser jest znacznie delikatniejszy od sklepowego i ta grudkowatość nie przeszkadza aż tak bardzo. A co do samego sernika. Jakiś czas temu, bodaj wiosną ktoś z czytelników zaproponował mi właśnie ten sernik. Co jest jego wyróżnikiem? W sumie jest to sernik dosyć klasyczny, taki domowy i sprawdzony przepis z zeszytu. Czekoladowe ciasto kruche bądź półkruche przełożone jest masą serową, często jednym ze składników są też rodzynki bądź skórka pomarańczowa kandyzowana. Ja zdecydowałam się na rodzynki. Ze skórka pomarańczową u mnie w domu jest tak, że lubię ją ja, lubi mój ojciec, reszta nie znosi. Oczywiście nie przeszkadza mi to w dodawaniu jej do wypieków zwłaszcza tych świątecznych. Póki nie wiedzą, że ona się tam znalazła to wszystko znika błyskawicznie i bardzo smakuje. Większość amatorów słodkiego nie połapała się jeszcze, mimo jej charakterystycznego aromatu ;)

P.S. A ja zabieram się za podsumowanie akcji. Myślę, że na dniach powinno się pojawić.

Ciasto:
200 g dobrego masła
50 g smalcu
150 g cukru
1 żółtko
1 jajko
2 – 3 łyżki śmietany 18%
50 g kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
400 – 450 g mąki pszennej tortowej

Siekamy ze sobą masło i smalec, dodajemy jaja, śmietanę i cukier. Mękę przesiewamy z proszkiem i z kakao, stopniowo dosypujemy do reszty składników wyrabiając ciasto. Gotowe wkładamy na godzinę do lodówki (2/3) i zamrażarki (1/3). Sernik pieczemy w dużej, większej niż zazwyczaj formie 30 x 40 cm lub większej. Wykładamy ją papierem lub smarujemy masłem. Większą porcję ciasta wałkujemy i wylepiamy nią foremkę. Podpiekamy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni przez 10 minut. Następnie wykładamy masę serową i ścieramy na tarce o dużych oczkach pozostałe ciasto. Pieczemy około godziny w 175 stopniach.

Masa serowa
1, 5 kg domowego sera białego, najlepiej zmielonego *
1 szklanka cukru
1 opakowanie cukru wanilinowego
5 dużych jajek
350 g śmietany 18%
1 opakowanie budyniu waniliowego
1 łyżka mąki pszennej (opcjonalnie)
3/4 szklanki rodzynków (można je na noc namoczyć w rumie)

Jajka ucieramy z cukrem i dodajemy śmietanę a następnie ser. Do masy dodajemy budyń oraz rodzynki. Masę sernikową wylewamy na podpieczony spód.

Drożdżówki z serem i kruszonką

Tak, ciągle uważam, że dodatek jaj w cieście drożdżowym jest zbyteczny. Tak, uparcie dodaję do niego w zamian śmietanę czy tak jak dzisiaj – jogurt. I wierzcie mi, że nie ma łatwiejszego i pewniejszego sposobu na uzyskanie najdelikatniejszego sortu ciasta drożdżowego. Raz usmażyłam pączki na bazie samej śmietany, a bez mleka – efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, tylko, że hm… tak poduszkowe pączki to jednak nie było to. Choć powiem, ze reszcie domowników wybitnie smakowały. Kwestia gustu. Jednak jednego jestem pewna – jakikolwiek dodatek kwaśnego produktu mlecznego w cieście drożdżowym być musi. Dzisiaj trafiłam chyba na proporcje idealne, bo drożdżówki wyszły takie jak być mają. Idealne. U mnie okraszone przepyszną kruszonką, jak na złość – nawet nie taką niezdrową. Tak – resztki kruszonki powyjadałam wprost z blaszki. Gorzej było z drożdżówkami. Rozpustnie chciałam zagarnąć jedną i nawet sobie ją specjalnie schowałam w piekarniku. Gdy inni siedzieli w kuchni z bułeczkami w ręce ja poszłam po bożemu zrobić sobie herbatę. No i chyba na tym poległam. Skrzętnie zabunkrowana drożdżówka jednak… się nie uchowała. Jak w kinie grozy weszłam do kuchni w momencie, gdy moja matula (nomen omen – na diecie) ostatni jej kęs chowała w ustach. Cóż… Czy mam polecać czy nie – chyba fakty mówią za siebie. Sama na pewno będę powtarzać w różnych ciekawych konfiguracjach. Swoją drogą, zauważyliście, że w piękne i słoneczne dni ciasto drożdżowe wyrasta jakby lepiej?

Ciasto drożdżowe:
1 szklanka mleka
4 łyżki cukru
35 g drożdży
550 g mąki pszennej tortowej
4 łyżki jogurtu
szczypta soli
80 g masła (stopionego i przestudzonego)

Mleko lekko ogrzewamy, dodajemy do niego łyżkę cukru i łyżkę mąki, wkruszamy drożdże i odstawiamy an kwadrans. W międzyczasie do miski przesiewamy mąkę, dodajemy cukier, sól i jogurt. Dry drożdże się spienią wlewamy je do misy i ciasto zagniatamy. Gdy otrzymamy w miarę składną kulę, dodajemy do łyżce masła i wyrabiamy. Używając robota, wybieramy końcówkę z hakiem. Kończymy wyrabiać czy miaska będzie czysta a ciasto bez większych problemów będzie odchodziło od jej brzegów. Odstawiamy do wyrośnięcia (w tak słoneczny dzień jak dzisiaj, wystarczająca okazała się niecała godzina). Po tym czasie ciasto dzielimy na 12 porcji i dłońmi formujemy niewielkie wgłębienie na środku każdej. Placki układamy na blaszce wyłożonej papierem.

Nadzienie:
500 g sera białego z wiaderka
3 łyżki cukru
3 czubate łyżki rodzynek
2 łyżki mąki pszennej
1 łyżeczka ekstraktu migdałowego
1 duże jajko

Wszystkie składniki umieszczamy w misce i dokładnie ze sobą mieszamy trzepaczką lub widelcem. We wgłębieniu każdej drożdżówki umieszczamy solidną łyżkę nadzienia. Drożdżówki wkładamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika na 5 minut.
Kruszonka:
4 czubate łyżki mąki chlebowej żytniej
4 czubate łyżki płatków owsianych błyskawicznych
3 – 4 łyżki cukru
100 g masła
+ gęsty lukier (do polania po upieczeniu)

Wszystkie składniki mieszamy w misce i rozcieramy w obu dłoniach. Masło powinno być posiekane na kawałki. Kruszonkę wykładamy na bułeczki i pieczemy dalej -do zrumienienia około 15 – 20 minut. gotowe polewamy lukrem – u mnie na bazie białka.

Sernik Chatka Puchatka (Baby Jagi lub Trójkąt) – ciasto bez pieczenia

To ciasto ma co najmniej kilka nazw. Znam też na nie kilka przepisów. Fakt – może być ono wykonane z ciemniejszą masą w środku (zazwyczaj zwykłą kakaową), z owocami, galaretką czy piankami. Na bazie masy z twarogu, mascarpone czy (tak jak u mnie) z kremu a’la paschowego. Ile ludzi tyle przepisów. Na przygotowanie klasycznej Paschy miałam ochotę nawet w minione święta, ale po tym jak dowiedziałam się, że w domu jemy dwa serniki, do tego u Babci był sernik i kołacz z serem to dorabianie kolejnego twarogowego deseru byłoby niedorzeczne. Na chatkę zacieram ręce już od kilku lat. W ostatniej chwili coś mnie tknęło i w oczekiwaniu na pierwsze wiosenne owoce postanowiłam wykonać takie a nie inne cudeńko, które ich nie potrzebuje. W zapasie miałam jeszcze paczuszkę herbatników – czego trzeba tu jeszcze? Trochę dobrych chęci :) Jest to ciasto bez pieczenia, do tego bardzo łatwe w przygotowaniu, najtrudniejszym momentem jest rozsmarowanie pierwszej warstwy kremu na herbatnikach, które lubią się przesuwać. Krojenie tak nietypowego wypieku nie stwarza żadnych problemów, po nocy spędzonej w lodówce herbatniki chłoną wystarczającą ilość płynu z kremu, a krem twardnieje. A w połączeniu kawa – orzechy – kakao wprost się zakochałam! Uwaga, bo jest niebezpiecznie uzależniające i kaloryczne.

Chatka:
3 jajka
400 g śmietany (zsiadłego mleka, kefiru – najlepiej domowego, ale też nie za mocno skwaszonego)
5 szklanek mleka
ekstrakt waniliowy i migdałowy (lub laska wanilii, ewentualnie po kropli aromatu)
1 łyżka cukru wanilinowego od Delecty
130 – 150 g cukru (lub cukru pudru)
200 g masła min 82% tł. (temp. pokojowa)
2 łyżki kakao
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej (zalana łyżką wrzątku i odstawiona do wystudzenia)
2 łyżki kremu czekoladowo-orzechowego lub masła orzechowego
+ 36 herbatników (u mnie pełnoziarniste, opakowanie ok 400 g)

W miseczce rozkłócamy lub miksujemy jajka ze śmietaną. W tym czasie mleko przelewamy do większego garnka i zagotowujemy. Jeżeli używamy wanilii w lasce, wydłubujemy ziarenka i wkładamy laskę do garnka – gotujemy wraz z mlekiem. Ekstrakty/aromaty dodajemy do masy śmietanowo – jajecznej, a następnie wlewamy cienkim strumieniem do gorącego mleka, cały czas je mieszając. Po chwili z mleka zacznie wytrącać się ser, zmniejszamy wtedy ogień i gotujemy powoli nie doprowadzając masy do wrzenia (ser będzie mniej delikatny). Durszlak wykładamy gazą, wyjmujemy wanilię i odcedzamy ser. Ja nie wyciskałam z niego ostatniej kropli serwatki, wręcz przeciwnie – celowo zostawiłam nieco, aby masa była smaczniejsza, nie za sucha. Jeszcze ciepły ser wymieszałam z cukrem, który dokładnie się rozpuścił. Gdyby u Was ser w międzyczasie wystygł zbyt mocno, nie ryzykujcie i użyjcie przesianego cukru pudru, który na pewno się rozpuści nie zostawiając grudek. Przygotowany ser ostawiamy do całkowitego wystudzenia.

Masło ucieramy na jasny puch, stopniowo dodajemy wystudzony ser, a następnie masę dzielimy na pół. Do pierwszej części nie dodajemy już nic, do drugiej – masło orzechowe/krem, kakao oraz kawę i miksujemy.

Herbatniki rozkładamy na folii aluminiowej tak jak na zdjęciu – w 3 rzędach (18 sztuk). Dla wygody radzę rozłożyć ją na większej deseczce, tacce bądź blaszce.

Herbatniki smarujemy ciemną masą, pamiętając o tym, że część musi zostać, aby ulepić to „okienko” w środku.

Nad każdym herbatnikiem układamy kolejny i lekko dociskamy.

Teraz warstwa będzie bardziej stabilna. Smarujemy ją jasnym kremem. Po środku rozkładamy porcję kremu ciemnego. Można sobie pomóc i krem przełożyć o foliowego woreczka z uciętym rogiem, a następnie wycisnąć.

Pomagając sobie folią aluminiową domek składamy , herbatniki dociskamy i poprawiamy, a następnie wkładamy do lodówki. w międzyczasie przygotowujemy polewę.

Polewa:
100 g masła
60 ml śmietanki
70 – 80 g cukru
2 czubate łyżki kakao
+ 2 – 3 łyżki wiórek kokosowych lub z białej czekolady (ewentualnie innej posypki)

W rondelku rozpuszczamy masło i śmietankę, dodajemy cukier. Gdy całość się zagotuje a cukier się rozpuści, dodajemy kakao i dokładnie mieszamy do uzyskania jednolitej, ciemnej masy. Studzimy, gęstniejącą polewę wylewamy na ostatecznie ukształtowany domek i posypujemy wiórkami.


Komu polecam ten „wypiek” i dlaczego? Właśnie, to nie do końca jest wypiek, bo nie wymaga pieczenia. Jeżeli jesteś wielkim entuzjastą wszelkich ciast bez pieczenia, tych na krakersach, biszkoptach czy herbatnikach to jest to sernik dla Ciebie. Jeśli nie masz pod ręką piekarnika lub do aktualnego nie masz zaufania, wiedz, że jest Ci on zbędny.
Był pewien kryzysowy czas w mojej rodzinie, kiedy to trwał remont. Mikrofalówka, która przez pewien czas wydawała nam się sprzętem niezbędnym w każdej kuchni odmówiła posłuszeństwa, jak się okazało od lat jesteśmy w stanie żyć bez niej. Inaczej sprawa się przedstawia w przypadku owego piekarnika. Z przyczyn „elektryczno-technicznych” bezpośrednie przyłączenie piekarnika przeniesionego do nowej kuchni było niemożliwe. Mieliśmy co prawda drugi – w kuchence gazowej, ale by móc go w pełni zasłużenie nazwać mianem „piekarnik” należałoby wcześniej parokrotnie upaść na głowę. Sygnałem ostrzegawczym były już same udka, które pomimo długiego pieczenia były blade i za nic nie chciały przybrać tej pożądanej przez wszystkich chrupiącej skórki. Zignorowałam to, zrobiłam mojego murzynka – on przecież się zawsze udaje i jest genialny. nie tym razem – od połowy w dół był spalony a na górze gumowaty. Wręcz niejadalny. Do dziś nie wiem co z nim nie tak, stał się po prostu dodatkową szafką. Na nieszczęście w tym kryzysowym okresie mili do nas przybyć goście, ciekawi wyremontowanej kuchni itd., problem w tym, że nie byłam w stanie upiec żadnego ciasta – bo jak to tak bez piekarnika? Ano, da się, można przygotować choćby ten deser! Mam wrażenie, ze czasem właśnie takie kryzysowe momenty zmuszają nas do ruszenia szarymi komórkami i odkrycia zakamarków cukiernictwa, które oferują nam więcej niż moglibyśmy przypuszczać.
Chatka jest smakiem dzieciństwa wielu osób,myślę, że w mojej wersji jeszcze ciekawszym. Sentymentalna podróż w przeszłość, wyjątkowy smak, a to wszystko bez konieczności ślęczenia przy piekarniku i pilnowania. Warto spędzić te kilka godzin na słonku zamiast w kuchni :)
Piecz... ot tak... prosto z serca!

Oponki serowe – błyskawiczne!

Zasadniczo, już wczoraj na blogu pojawić miał się przepis na genialne faworki na piwie. Tak się nie stało z przyczyn technicznych, a przepisu bez zdjęcia nie chciałam dodawać. Gdy będzie trzeba tak uczynię – w Tłusty Czwartek, bo ten przepis nie może ujść waszej uwadze ;) Tymczasem przedstawiam Wam przepis na oponki serowe, czyli takie a’la pączki, jednak bez drożdży. Przepis prosty i często pojawiający się u mojej Babci, nie tylko z okazji karnawału ale i w ciągu całego roku w postaci niewielkich pączków. O ile tradycyjne pączki zwykłam nadziewać już po ich smażeniu, o tyle te spokojnie nadziałam przed. Genialna okazała się tu moja sprawdzona marmolada z pigwy, która ma konsystencję jeszcze bardziej zwartą niż te sklepowe. Jestem z niej bardzo zadowolona. Jak i z tych pączków – nie są przesiąknięte tłuszczem, skórka jest delikatnie chrupiąca a środek mięciutki :) Jeżeli zaczynacie swoją pączkową przygodę to ten przepis sprawdzi się idealnie. Swoją drogą – dlaczego nie ma akcji tłustoczwartkowej? :)

Oponki:
40 dag sera białego (u mnie półtłusty)
2 łyżki jogurtu lub śmietany
1 duże jajo lub 2 mniejsze
1 opakowanie cukru wanilinowego
1 łyżka cukru
2 szklanki mąki pszennej
1 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
około 1l oleju rzepakowego do smażenia

Przez praskę przeciskamy ser lub dokładnie ugniatamy go widelcem. Dodajemy do niego rozbełtane jajko i śmietanę, mieszamy z cukrami. Mąkę przesiewamy przez sitko i dodajemy do niej sody – stopniowo dodajemy do sera i wyrabiamy. Na podsypanej mąką stolnicy wałkujemy ciasto i wykrawamy szklanką kółka, w środku kieliszkiem robimy otwór. Olej rozgrzewamy. Oponki smażymy z obu stron na złoty kolor. Podajemy oblane lukrem, najlepiej na ciepło.

Lukier:
1 szklanka cukru pudru przesianego
kilka łyżek syropu (u mnie grenadyna, ale spokojnie możecie ją zastąpić wybranym smakiem np. syropem malinowym)
1 łyżeczka soku z cytryny

Składniki mieszamy. Lukier ma być gęsty, na oponkach się rozpłynie.

Sernik z pierniczkami w czekoladzie

Zaczynamy wchodzić w ten ściśle świąteczny czas. Macie zaplanowane menu na tegoroczne Boże Narodzenie? Może i mi uda się was do czegoś nowego namówić :) W dzisiejszym wpisie zaproponuję Wam sernik, mniej lub bardziej znany – okresie świątecznym można natrafić na podobne na wielu blogach. Sama miałam go w planach od jakiegoś czasu. Wszakże to właśnie sernik i wszelkiego rodzaju pierniki czy pierniczki są obowiązkowym punktem na świątecznym stole. Dlaczego więc tego nie połączyć? Można! Trzeba tylko pamiętać o kilku wskazówkach:
1 => Czekolada z pierniczków lubi się roztapiać w czasie pieczenia. Dlatego, aby nie spłynęła z pierniczków, muszą być one w całości zanurzone w masie sernikowej.
2 => Sernik kroimy dopiero po schłodzeniu (tak, wiem, pięknie pachnie. Powód? Taki jak wyżej – czekolada będzie płynna i może wyciekać z ciasta. Poza tym, masa sernikowa dopiero po schłodzeniu nabiera odpowiedniej, zwartej konsystencji.
3 => Co do zasady wybrać możemy ulubiony spód, byleby nie wyrastał zbyt mocno i miał raczej zwartą konsystencję z powodu obciążenia masą serową. Odpada na pewno biszkopt. Sprawdzi się za to brownie, ciasto kruche czy ucierane.
4 => Pod cienką warstwą sera mogą prześwitywać pierniczki, dlatego dobrze jest oblać sernik czekoladą lub domową polewą czekoladową. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Aby uzyskać taką błyszczącą polewę jak moja – należy dodać do niej odrobinę żelatyny.
5 => Wybierając ser do tego konkretnego sernika zdecydowałabym się raczej na ten mniej kwaskowaty. Z tej samej przyczyny do sernika dodaję mleko a nie śmietanę czy jogurt.
6 => Można wykorzystać również pierniczki nadziewane marmoladą. Sernik nie jest zbyt słodki, dlatego spokojnie możemy nie redukować ilości cukru.
sernikpiernik

sernikpiernik3

sernikpiernik2
Ciasto (wersja 1):
10 dag masła
45 dag śmietany
10 dag cukru
1 czubata łyżeczka przyprawy korzennej
15 – 20 g kakao
30 dag maki pszennej
1/3 łyżeczki sody

Śmietanę, masło i cukier ucieramy ze sobą. dodajemy przesiane sypkie składniki. Ciasto podpiekamy w temperaturze 190 stopni przez 10 – 15 minut. Następnie wykładamy na nie masę serową z pierniczkami, pieczemy na najniższej półce piekarnika a temperaturę redukujemy do 170.

Ciasto kruche (wersja 2):
20 dag masła
10 dag cukru
2 łyżki śmietany
2 żółtka
40 dag mąki pszennej
1 czubata łyżeczka przyprawy korzennej

Masło, cukier, śmietanę i żółtka zagniatamy. Dodajemy mąkę i przyprawę. Ciasto przed pieczeniem schładzamy przez pół godziny w lodówce, następnie wałkujemy i wyklejamy nim dużą foremkę. Podpiekamy w piekarniku przez 10 minut w 200 stopniach.
sernikpiernik2
Masa serowa:
1 kg twarogu mielonego
2 szklanki pełnotłustego mleka (lub śmietanki – będzie bardziej kremowy, ale i bardziej kaloryczny)
10 dag cukru (jeżeli lubimy bardzo słodkie – można zwiększyć)
2 – 3 jajka
1 opakowanie budyniu waniliowego
2 czubate łyżki mąki pszennej tortowej
ekstrakt waniliowy (opcjonalnie)
+ 50 dag pierniczków w czekoladzie

Składniki (poza pierniczkami) chwilę miksujemy, do połączenia się składników, aby zbędnie nie napowietrzać masy. Wylewamy na spód i układamy pierniczki – lekko dociskamy je palcem, tak aby zanurzyły się w masie serowej. Pieczemy około godziny, studzimy przy uchylonych drzwiczkach, oblewamy polewą czekoladową (lub roztopiona czekoladą) i chłodzimy w lodówce.
sernikpiernik
A po dodatkowe inspiracje na dania świąteczne odsyłam Was na Pinterest: Obserwuj tablicę Boże Narodzenie od kuchni należącą do użytkownika Anna.

PIERNIKI/MIODOWNIKI

Piernik staropolski – dojrzewający
Piwny miodownik z lawenda i brzoskwiniami
Piernik ziemniaczany – tradyczyjny
Piernik z migdałowego Przylądka na mące żytniej palonej (ekspresowy)
Miodownik kakaowy z kaszą manną
Piernik na Guinnessie
PIERNICZKI/CIASTECZKA

Rogaliki budyniowe
Neisser Konfekt (nyskie konfekty)
Ciasteczka Pierożki
Pierniczki dyniowe
Pierniczki brukowce
SERNIKI/MAKOWE

Sernik snickersowy z bananami w karmelu
Sernik z brzoskwiniami, bezą i kokosową kruszonką
Rogale nie-marcińskie
Styropian
Sernik kokosowy na czekoladowym spodzie
Drożdżówki z makiem
Sernik z rosą
Wilgotny sernik cytrynowy
Sernik z karmelizowanymi gruszkami
Roladki makowe w masie serowej
INNE

Chałka
Domowa przyprawa do piernika (korzenna)
Lukier Królewski

Jesienne słodkości!

Sernik snickersowy z bananami w karmelu

Tak, wchodzimy w okres adwentu. Kończy się listopad zaczyna grudzień, niedługo Mikołajki a w sklepach rozpoczyna się gorący czas. Jest to pora kiedy to mamy ochotę na konkretne, słodkie ciasta. taki też jest ten sernik. Może nie bawi kolorami, ciekawymi wzorami, ale rekompensuje to z całą pewnością smakiem. Jest o jeden z najsmaczniejszych serników jakie miałam okazję jeść, czy to mojego wyrobu czy nie, a jadałam ich dziesiątki. Skojarzenia? Jak już wiecie na pewno – snickers, ale tym razem w bogatszej wersji bo bananem, dzięki czemu ciasto również jest bardziej „ożywione”. Jeżeli przypadnie Wam do gustu ten sernik to z pewnością pewnością również przygotować tego ciasta – jest podobne choć lżejsze. No to witaj karmelowa rozpusto :D a już wkrótce na blogu przepis na kruche ciasteczka budyniowe, zaglądajcie ;)
serniksnick

serniksnick2

serniksnick4

serniksnick5
Ciasto:
20 dag masła
15 dag cukru
1-2 żółtka
3 łyżki śmietany
40 dag mąki pszennej tortowej
1/2 łyżeczki sody

Masło, cukier, żółtka i śmietanę ucieramy, stopniowo dodajemy mąkę przesianą z sodą i wyrabiamy. Na godzinę przed pieczeniem wkładamy do lodówki. Wysmarowana, dużą foremkę wylepiamy ciastem.
serniksnick2
Orzechy w karmelu:*
1 1/2-2 szklanki orzechów arachidowych (ewentualnie włoskich, laskowych)
50 – 60 g masła
18 dag cukru
1 1/2 szklanki śmietanki
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
2-3 łyżki kremu orzechowo – czekoladowego np. nutelli

Orzeszki lekko siekamy. w rondelku karmelizujemy 2 łyżki cukru, dodajemy masło .Gdy całość zacznie bulgotać dodajemy stopniowo śmietankę. Gdy całość zacznie się pienić i nabierze „tego” koloru dodajemy orzeszki oraz ekstrakt. Zdejmujemy z ognia i dodajemy krem. Masę rozsmarowujemy na kruchym spodzie.
*gdyby masa była zbyt luźna, dodajemy cukier i gotujemy na niewielkim ogniu jeszcze chwilę aż całość się zredukuje.
serniksnick5
Masa serowa:
1 kg twarogu mielonego
10 dag cukru (lub mniej)
1 1/2 szklanki śmietanki
3 jajka
1 opakowanie budyniu waniliowego
1 łyżka mąki pszennej

Masa anie jest zbyt słodka, aby pasowała do „dodatków”. ser, jajka, cukier i mleko miksujemy do połączenia składników. Dodajemy mąkę i budyń – mieszamy i wylewamy na orzechy. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez mniej więcej godzinę. Do momentu ścięcia się sera. Studzimy.
serniksnick4
Góra:
12 dag cukru
2 łyżki masła
1 1/2 szklanki śmietanki
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
po 1 łyżce mąki pszennej i ziemniaczanej
3 – 4 banany
60 -70 g czekolady deserowej

Ostawiamy 100 ml zimnej śmietanki i rozprowadzamy w niej mąki. Przygotowujemy luźniejszą masę a’la karmelowa jak powyżej, gdy całość zacznie się pienić dodajemy mleko z mąkami. Na wierzchu sernika układamy banany pokrojone w kosteczkę i wylewamy masę tofi-budyniową. Wkładamy do lodówki. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i dekorujemy nią sernik. Powinna dosyć szybko zastygnąć pod wpływem zimna ciasta.

Mój przepis bierze również udział w konkursie. Ciasto podałam na uroczej, piętrowej paterze która jest moim nowym nabytkiem i w której zakochałam się bez pamięci ;) Myślę, ze w tym wyjątkowym okresie klimatyczną dekoracją stanie się również własnoręcznie przygotowany wieniec adwentowy :)
Jesienne słodkości!
Mój piękny stół link do sklepu www.mojpieknystol.pl