Archiwa tagu: ucierane

Kokosowo – limonkowe ciasto jogurtowe z serem i borówkami

Fantastyczne ciasto po które chce się sięgać i sięgać… Składniki idealnie do siebie pasują. Kremowy kokos, orzeźwiająca nuta cytrynowa i borówki amerykańskie, u mnie mrożone. Kruszonka przyjemnie chrupie pod zębami, a masło podkreśla kremowy smak kokosu. Na przywitanie wiosny, polecam :)

Ciasto
250 g jogurtu
150 g oleju rzepakowego
200 g cukru
2 jajka
sok z 1/2 cytryny
sok i skórka z 1 limonki
100 g wiórków kokosowych
300 g mąki pszennej
1 łyżeczka sody

W misce mieszamy jogurt, olej, jaja, cukier wraz z sokiem z cytrusów i skórką z limonki. Można to zrobić trzepaczką lub widelcem. Mąkę przesiewamy z sodą i wraz z wiórkami stopniowo dodajemy do masy. Dużą tortownicę smarujemy margaryną i posypujemy bułką tartą. Wylewamy ciasto, a na nim układamy ser i owoce.


Nadzienie:
300 g zmielonego twarogu tłustego
2 łyżki cukru
2 łyżki jogurtu
1 łyżka budyniu śmietankowego w proszku
200 – 250 g borówek amerykańskich mrożonych (odsączonych z wody, jeżeli taka jest)

Twarożek mieszamy z jogurtem i cukrem, dodajemy proszek budyniowy. Wykładamy na surowe ciasto i posypujemy borówkami, ewentualnie innymi owocami (jagody, maliny, jeżyny).


Kruszonka
50 g masła
50 g cukru
50 g płatków owsianych
50 g mąki pszennej
2 łyżki wiórków kokosowych (opcjonalnie)

Wszystkie składniki rozcieramy między palcami. Posypujemy ciasto i pieczemy godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Studzimy w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami. Kroimy po wystudzeniu.

Krajanka rabarbarowa z budyniem

Łapcie rabarbar póki jest jeszcze dobry tzn. nie zawiera zbyt dużej ilości kwasów :) I powiem Wam coś jeszcze… z tym ciastem an dobrą sprawę nie trzeba się śpieszyć. spokojnie zrobić możecie je jesienią lub nawet do zimowej herbatki. Jak to tak? Ano uprażony, miękki rabarbar spokojnie możecie upakować w słoiki i przechowywać do wiosny podobnie jak jabłka na szarlotkę. Nie zmarnuje się, daję słowo – wykorzystacie go ponownie przygotowując właśnie to ciasto :) Czym się jeszcze różni? Mówiąc o cieście z rabarbarem mamy zazwyczaj w głowie ucierańca, kruche lub drożdżowe oprószone cukrem pudem. Nie tym razem. tutaj ciasto eleganckie, wystawne, wprost dla gości na urodzinowe (czy komunijne!) przyjęcie. W końcu to właśnie w maju króluje ta roślina. Pozmieniałam nieco przepis z domowych wypieków, pozostając przy tamtejszej nazwie. Zaczynamy biało czerwony odlot…

ciasto:
3 jajka
120 g cukru (połowa do białek, reszta do żółtek)
60 ml oleju rzepakowego/słonecznikowego
60 ml wody
150 g mąki pszennej tortowej
2/3 łyżeczki proszku do pieczenia

białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je na puszystą masę, a następnie dodajemy powoli cukier miksując do jego rozpuszczenia. w drugiej misce ubijamy żółtka z kogel mogel. W szklance mieszamy ze sobą wodę, zwykłą z kranu w temp. pokojowej wraz z olejem. dolewamy powoli do żółtek i miksujemy. w osobnej misce łączymy przesianą mąkę wraz z proszkiem do pieczenia. Zwalniamy obroty miksera i dodajemy po łyżce mąki z proszkiem uważając, aby nie zakurzyć całej kuchni! :) Ostatecznie dodajemy po łyżce gotowej masy do piany z białek i mieszamy. Blaszkę nieco większą niż zazwyczaj 30 na 40 cm wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy na nią ciasto. Pieczemy około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Ciasto studzimy i odklejamy od niego papier. Powinna się na nim zrobić taka skórka jak na biszkopcie – w foremce układamy ciasto właśnie tą skórką do góry.

Masa rabarbarowa:
750 g rabarbaru (masa po obraniu) – najlepiej wybrać ten czerwony
150 g cukru
350 ml soku wiśniowo – jabłkowego
2 opakowania budyniu waniliowego (takie na 0,5 l mleka)

Obrany i pokrojony drobno rabarbar zasypujemy cukrem. Ja nie zdejmowałam z niego skórki. dodajemy połowę soku i stawiamy pod przykryciem na najmniejszym palniku. Rabarbar powinien się dusić około godziny. Gdy cały zmięknie i się rozpadnie – sok mieszamy z proszkiem budyniowym i wlewamy do rabarbaru robiąc coś na kształt budyniu. Zagotowujemy. Jeszcze gorący wylewamy na ciasto i studzimy.

Krem budyniowy:
600 ml mleka
4 łyżki cukru
1 opakowanie budyniu waniliowego
400 ml śmietanki 30 %
1 czubata łyżka żelatyny + 3 – 4 łyżki wody
+ kilka kostek białek czekolady

Trochę inna metoda na krem z ostatniego ciasta. Z mleka budyniu i cukru gotujemy budyń. Namoczoną żelatynę dodajemy do gorącego, dokładnie mieszamy aż się rozpuści i odstawiamy budyń do całkowitego wystudzenia. Śmietankę schładzamy i ubijamy na sztywno. Miksujemy też przestudzony budyń. Dodajemy po łyżce przestudzonego budyniu do śmietanki i dokładnie lecz nie za długo miksujemy. Masę natychmiast przekładamy na ciasto i ewentualnie szpatułką lub widelcem robimy fale, wzorki. Ciasto schładzamy w lodówce najlepiej całą noc. Przez podaniem posypujemy wiórkami czekolady – czekoladę w temp. pokojowej „obieramy” nożykiem do warzyw.

Wiosenne słodkości 2016Piecz - tak od podstaw

Ciasto z rabarbarem – przepis ze starego zeszytu

No i ruszyła akcja prowadzona przeze mnie za pośrednictwem Miksera. Blogujesz? Zachęcam do włączenia się! Moim celem będzie zebranie przepisów na desery – ciasta, ciasteczka, serniki, babki i inne z których z przyjemnością skorzystają osoby początkujące. Ma być prosto i smacznie. I to tyle – wystarczy jeszcze wszystko opisać na tyle klarownie, aby osoba biorąca mikser czy trzepaczkę wiedziała co i jak należy zrobić, na co zwrócić szczególną uwagę.

Na start do akcji wkracza mój przepis na ciasto z rabarbarem. Oryginalnie w wersji zeszytowej jest to ciasto z owocami – rozumianymi szeroko, jednakże ja od zawsze piekłam je z rabarbarem i wydaje mi się, ze właśnie w tej kwaskowatej wersji sprawdza się najlepiej. Będę Wam je niesamowicie polecała i zachwalała, uwielbiam jego smak i czekałam na nie od miesięcy, no ale cóż jestem tu baaaardzo subiektywna w swej ocenie. Było to jedno z tych ciasto, które upiekłam jako pierwsze. Poza zwykłym biszkoptem i murzynkiem właśnie ono było tą pozycją na której trenowałam. Dlatego właśnie uznałam, że idealnie sprawdzi się też i w Waszej kuchni. Nawet jeśli ma to być to „pierwsze” ciasto. A zbliża się dzień Matki, więc… okazja jest. Proste, tanie i przepyszne trenujmy :)

Piecz - tak od podstaw

Ciasto:
250 g margaryny lub masła (kostka)
1 szklanka cukru
3 łyżki wody
2 jajka
2 szklanki mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
+ około 400 g rabarbaru pokrojonego w kawałki około 1cm – można go posypać 1 – 2 łyżkami cukru

-> wybierając margarynę czy masło wybierajmy te o zawartości min 82% tłuszczu
-> szklanka to zawsze 250 ml, chyba że w przepisie zastrzeżono inaczej
-> gdy mowa o łyżce mamy na myśli taką dużą, której używa się do jedzenia zup czyli 15 ml, łyżeczka z kolei to ta do herbaty – mała 5 ml
-> ja rabarbar obieram, wtedy ładnie się rozpada i nie ma takich wyraźnych włókien, natomiast coraz częściej spotykam się z przepisami, które tego nie uwzględniają. Można go również mrozić – po umyciu i pokrojeniu w kostkę, tedy dodajemy go jeszcze zamrożonego
-> w oryginale użyć możemy dowolnych owoców, za chwilę fantastycznym zamiennikiem dla rabarbaru okazać się mogą wiśnie czy śliwki, albo kwaskowaty agrest czy jabłka. Jednak używając „soczystych” owoców (mamy sezon truskawkowy!) warto je uprzednio przed dodaniem do ciasta posypać mąką – puszczą sok, który będzie się palił
-> ciasto można w ramach eksperymentów urozmaicić np. poprzez dodanie do niego 1 – 2 łyżek kakao i łyżkę wody. Myślę, że sprawdzi się w duecie z wiśniami

Margarynę kroimy na mniejsze kawałki co przyśpieszy rozpuszczanie i umieszczamy w rondelku wraz z cukrem i wodą – rozpuszczamy. W momencie gdy będzie płynna odstawiamy ją do przestudzenia, gdy temperatura pozwoli na swobodne włożenie paca do środka – dodajemy jajka (nie trzeba oddzielać białka od żółtka) i miksujemy mikserem lub trzepaczką – w ostateczności można użyć widelca. Do drugiej miski przesiewamy przez sitko mąkę i dodajemy do niej proszek do pieczenia. Dodajemy stopniowo do garnka z margaryną, cały czas mieszając.
Dużą, okrągłą tortownicę albo mniejszą kwadratową blaszkę smarujemy od środka łyżką twardej margaryny i posypujemy bułką tartą (1 – 2 łyżki), ewentualnie kaszką manną. Wylewamy ciasto i wykładamy rabarbar posypany cukrem. Ja zawsze zostawiam kilka łyżek ciasta i wylewam je na sam wierzch, aby owoce zbyt mocno się nie spiekły, ale nie jest to konieczne. Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni, ciasto wkładamy na mniej więcej 40 minut. Po tym czasie bierzemy patyczek do szaszłyków i nakłuwamy po środku (największe prawdopodobieństwo, że to tam będzie surowe) i sprawdzamy czy jest suchy. Upieczone ciasto studzimy, a przed podaniem posypujemy cukrem pudrem. Nie ma potrzeby przechowywania go w lodówce.

Piecz - tak od podstaw