Archiwa tagu: wielkanoc

Babeczki „Gniazdka”

Ostatnio byłam w małym zabieganiu. Przygotowania do jednej konferencji, kolejnego dnia rano wyjazd na kolejną – tym razem 2-dniową. Dzisiaj do popołudnia mam trochę wolnego czasu. Czasu na zaproponowanie Wam czegoś słodkiego, utrzymanego w swej stylistyce wciąż w klimacie okołoświątcznym – czekoladowe babeczki. W zwykłych czekoladowych babeczkach zapewne nie ma nic wyjątkowego, chyba że udekorujemy je w sposób wyjątkowy. U mnie gniazdkami z kremu budyniowego i kolorowymi orzeszkami w czekoladzie. Proste a jakiż efekt dające ;)

Babeczki czekoladowe:
2 szklanki mleka
1 szklanka oleju
2 jajka
1 szklanka cukru
1 łyżka cukru wanilinowego
4 szklanki mąki pszennej tortowej
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
3 – 4 łyżki kakao
1 tabliczka czekolady (u mnie z nadzieniem orzechowym)

Mleko, olej, cukier i rozbełtane jajka mieszamy ze sobą w misce. Do drugiej przesiewamy mąkę wraz z proszkiem i kakao – wlewamy płynne składniki i mieszamy do pozbycia się grudek (można to zrobić krótko mikserem). Foremki na muffiny wykładamy papilotkami, a następnie wylewamy ciasto do 2/3 wysokości. Kawałek czekolady wkładamy w środek, ta, aby był w całości przykryty ciastem). Muffinki pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 20 – 25 minut.

krem:
450 ml mleka
4 łyżki cukru
1 opakowanie budyniu czekoladowego
1 czubata łyżka kakao
1 łyżka likieru orzechowego
1 kostka miękkiego masła (200 g)
+ opakowanie orzechów w czekoladzie lub jajeczek

Gotujemy budyń z mleka, cukru, budyniu i kakao. Ostawiamy do całkowitego wystudzenia. Miękkie masło miksujemy na puch i dodajemy do niego likier. Stopniowo dodajemy po łyżce wystudzonego budyniu. kremem dekorujemy wystudzone muffinki, najlepiej za pomocą tylki, uprzednio ciemno smarujemy je z wierzchu. Muffinki przechowujemy w lodówce, przed podaniem na wierzchu układamy jajeczka (jeżeli zrobimy to dzień wcześniej, mogą się od spodu odbarwiać).

Tort Zajączek – z kremem kokosowym

Tort ten ewidentnie nawiązuje do klimatów wielkanocnych jeżeli jednak nie będziecie mieli już okazję niczego z tej okazji przygotowywać, z pewnością będzie też dobrą propozycją na przyjcie dla dzieci (wystarczy pominąć likier). Lekki, delikatnie kakaowy biszkopt przełożyłam kremem intensywnie kokosowym, a gdyby smaku było mało – mięsiste ciasto nasączyć można mlekiem kokosowym wzbogaconym o likier. Ciasto nie jest przesłodzone co dla gości strudzonych kajmakami i nadziewanymi cukierkami na pewno będzie atutem. Obiecuję, że zdjęcia w przekroju zjawią się na blogu już niebawem, gdy tylko przyjdą i wkroję się w tort :) Nich też cieszą się efektem.

P.S. U mnie cały czas utrzymuję, że tort wcale nie wygląda jak zając. Ja uparcie utrzymuję, że to Zając Bielak ;)

Filip – pozdrawiam :D

Biszkopt:
7 jajek
10 łyżek cukru
5 łyżek oleju rzepakowego
5 łyżek mąki pszennej tortowej
2-3 łyżki kakao
2 łyżki mąki ziemniaczanej
+ opcjonalnie => poncz (50 ml likieru kokosowego i 50 ml mleczka kokosowego) lub dwie łyżki powideł

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę – powoli dodajemy po łyżce cukru i miksujemy aż się rozpuści. Żółtka ubijamy na kogel mogel z resztą cukru a następnie stopniowo dolewamy oleju. Kakao i mąki przesiewamy, białka i żółtka mieszamy razem. Do masy z jajek dodajemy mąki i mieszamy łyżką. Bierzemy: miskę, foremkę na muffinki i keksówkę, wykładamy papierem do pieczenia i wlewamy ciasto. Pieczemy około 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, dużą miskę zostawiamy na około 10 minut dłużej.

krem kokosowy
3 szklanki mleka
200 g wiórków kokosowych
1 opakowanie budyniu waniliowego
2 łyżki mąki pszennej
1/2 szklanki cukru
200 g miękkiego masła
2 łyżki likieru kokosowego
+ kilka łyżek wiórków do dekoracji

2 i 1/2 szklanki mleka przelewamy do garnka z grubym dnem i gotujemy. W międzyczasie miksujemy ze sobą pozostałe mleko, cukier, budyń i mąkę. Do wrzącego mleka dodajemy kokos, gdy całość ponownie zawre, wlewamy przygotowane wcześniej zimne mleko z budyniem – mieszamy do zagotowania. Budyń kokosowy odstawiamy do wystudzenia, najlepiej na całą noc. Miękkie masło miksujemy z likierem na puch. Dodajemy po łyżce budyniu kokosowego.

Biszkopt dzielimy na 3 blaty, możemy je naponczować lub posmarować cienko powidłami. Największy układamy na spodzie patery i smarujemy kremem robiąc delikatną kopułkę, układamy kolejny blat i smarujemy w ten sam sposób. Na wierzchu układamy ostatni blat biszkoptu i lekko dociskamy. Zająca smarujemy cienko kremem. Z biszkopta w keksówce wycinamy stopy (wcześniej warto przygotować sobie szablon) – smarujemy dookoła kremem, posypujemy kokosem i przykładamy do zająca. W muffinkę wbijamy około 3 wykałaczek i posmarowaną oraz obtoczoną w kokosie wbijamy w korpus. Ciasto wkładamy do lodówki.

Krem śmietankowy:
1 szklanka schłodzonej śmietanki kremówki
2 łyżki cukru pudru
1/2 łyżeczki ekstraktu migdałowego
1 1/2 łyżeczki żelatyny (i odrobina wody)
czerwony lub różowy barwnik (i łyżka mleka)

Śmietankę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem, dodajemy ekstrakt. Namoczoną żelatynę rozpuszczamy, mieszamy z odrobiną ubitej śmietanki i dodajemy do reszty. 1/4 masy zabarwiamy dodatkowo barwnikiem. Krem przekładamy do szprycy z gwiazdkową końcówką i ozdabiamy korpus królika. Ciasto wstawiamy do lodówki. Przed podaniem posypujemy okruszkami czekoladowego ciasta

Korzystając z okazji, chciałabym wszystkim Czytelnikom bloga – tym odwiedzającym mnie regularnie jak i tych, którzy są tu po raz pierwszy, życzyć radosnych Świąt Wielkanocnych w gronie rodzinnym. Spokoju, wypoczynku i energii do działania. Podążając zaś za tematyką bloga – pysznych pasch i mazurków :)


Wypieczone święta - Wielkanoc 2017